Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Życie codziennie i biznesowe w czasach pandemii – Francja

16 marca prezydent Francji Emmanuel Macron powiedział: „Nous sommes en guerre” (Jesteśmy na wojnie).

 

 

Jak wygląda nasze życie?

Kiedy dojeżdżaliśmy rano do Leclerc już wiedzieliśmy kolejkę – z 15 osób koło piekarni, to samo koło apteki. Osoby trzymały się od siebie na metr. Aby wejść do sklepu, też kolejka, i tez jeden od drugiego na metr odległości.
Chcieliśmy kupić masło, ser i jogurty, żeby mieć więcej niż na tydzień. Mąki, ryżu, chleba i makaronu prawie już nie było, bo ludzie wykupili, ale widzieliśmy, ze ciężarówki przyjeżdżają i przywożą produkty.
Nie widziałam, żeby ceny wzrosły tak jak u Was.

Byliśmy też kupić królikowi jedzenie, bo już została ostatnia paczka. Wieczorem sklep będzie już zamknięty; gabinet weterynarza koło nas też. Będzie tylko otwarty gabinet 20 km od nas.

Od godziny 12.00 trzeba mieć przy sobie dokument, w którym jest napisane, gdzie się idzie. Trzeba go mieć zawsze, kiedy wychodzi się z domu – za każdym razem nowy, bo trzeba wpisać datę. Najlepiej wydrukować i potem tylko datę pisać takim długopisem, żeby można było wymazać, a nie drukować to na okrągło. Jeśli ktoś nie może wydrukować, to musi wszystko napisać odręcznie, tak jak nasza ciotka.

Można wyjść z domu:

  • do pracy, jeśli nie można pracować on line;
  • po zakupy, ale w najbliższemu sklepie;
  • do apteki lub lekarza;
  • do starszej osoby, jeśli ta mieszka sama;
  • na spacer z psem albo na krótki spacer dla tych, którzy mieszkają w blokach, ale nie na spotkanie z innymi.

Jeśli ktoś poza tym będzie sobie spacerował bez tego dokumentu, to najpierw 38 euro mandatu, a potem może być 135 euro!

Kwarantanna ma trwać na razie 15 dni, ale chyba będzie przedłużona. Są osoby, które mówią, że może tak być przez 45 dni!

Ciotka, która mieszka w Domont, wczoraj rano była w Leclerc i kiedy zobaczyła jak ludzie się pchali do sklepu, to się wystraszyła… i wróciła do domu. A dziś rano stała w kolejce i słabo jej się zrobiło, bo długo nie może na miejscu stać. Prawie nic nie mogła kupić, bo półki puste.

Jasiowi udało się dziś zalogować, żeby zrobić szkolne zadania; Karolinka mogła tylko po obiedzie.

Było trochę pochmurno, ale nie jest zimno, bo 15°C.

Oglądam, co się dzieje w Polsce…

Wieczorem będziemy oglądać film po angielsku – to najlepszy sposób na poprawę naszego angielskiego.

 

Céline Etrillard
Association Domontoise France-Polonaise
Stowarzyszenie Francusko-Polskie z Domont

 

 

Źródło zdjęć: pexels

Freelancerka realizująca projekty kulturalne i związane z przemysłami kultury, prowadząca działania PR dla marek selektywnych oraz organizująca eventy. Absolwentka Filologii Polskiej na UW (specjalizacja animacja kultury) oraz Podyplomowego Studium Menedżerów Kultury w Szkole Głównej Handlowej ...