Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Z całym szacunkiem

Po jednej z audycji telewizyjnych dostałam komentarz na Facebooku: „Z całym szacunkiem, ale nie musisz być zawsze najważniejsza”. Chodziło o moje stanowisko będące w sprzeczności z wypowiedzią dziennikarza, który ogłosił sensacyjną wiadomość, że księżna Meghan zagra u boku Jamesa Bonda. Twierdził tak na podstawie stroju, jaki miał na sobie książę Henryk (Harry) w dniu swojego ślubu, ale nie podczas ślubu, tylko na przyjęciu zorganizowanym wieczorem przez ojca, księcia Karola. Na to wydarzenie założył smoking i czarną muszkę, przypuszczalnie nie po to, żeby upodobnić się do Bonda ze znanej sceny pod prysznicem, tylko dlatego, że na tę okazję był to jedyny właściwy strój.

Dla mnie takie „sensacje” to wróżenie z fusów, a my możemy mieć pewność tylko odnośnie do faktów. Zresztą wszelkie argumenty dotyczące przyszłości są jedynie przypuszczeniem i mają wartość zerową. Można się ewentualnie pokusić o rozważenie prawdopodobieństwa.

Na antenie próbowałam przedstawić zasady etykiety dworskiej przyjęte w Wielkiej Brytanii, które księżnej nie pozwalają kontynuować kariery w show biznesie. Zresztą sama księżna wypowiedziała się na ten temat jednoznacznie. Zależało mi na przedstawieniu konkretnych faktów, chciałam się odciąć od sensacji pozbawionej racjonalnego podłoża.

Po wywiadzie, kiedy zajrzałam na FB, wystarczyło mi, że przeczytałam sam wstęp „z całym szacunkiem” i już przeczuwałam, że może być jakiś atak, hejt, negatywny wpis. O podobnych wypowiedziach pisze w swojej książce pt. Argumentacja, perswazja, manipulacja Marek Tokarz, który uczula na to, żeby po wypowiedziach typu: „nie chcę być złośliwy, ale…” spodziewać się właśnie złośliwości.

Podobne w swojej wymowie są wypowiedzi: „nie chcę być złym prorokiem, ale…”, „nie chciałabym niczego wypominać, ale…”, „nie lubię wracać do przeszłości, ale…” itp.

Zastanawiające mogą być powody, dla których stosowane są takie konstrukcje. Czy jest to asekuracja, czy może grzeczność?

Uprzejmość – przynajmniej w naszej kulturze – wymaga odrobiny delikatności przy przekazywaniu przykrych informacji, ale ta miękkość dotyczy odbiorcy. To jemu należy się coś na złagodzenie usłyszanej przykrości. Natomiast słowa: „z całym szacunkiem, ale…” są tak przemyślne, że nawet nie mówią, komu ten szacunek jest należny.

Odbieram je jako asekurację, a z kolei asekurację jako wyraz braku odwagi, żeby zmierzyć się z konsekwencjami swojej wypowiedzi. Jeśli już chcemy, aby nasza wypowiedź miała pozytywny odbiór, konieczna jest taka konstrukcja zdania, w której początek będzie negatywny, a koniec miły:

– , ale + => +

Wtedy wymowa całego zdania będzie pozytywna właśnie dla odbiorcy. Na przykład: „niepotrzebnie poruszyłaś tę drażliwą kwestię, ale wiesz – zawsze mam szacunek dla ciebie”.

Inny będzie odbiór odwrotnej konstrukcji:

+ , ale – => –

Wymowa zdania: „Zawsze mam szacunek dla ciebie, ale wiesz – niepotrzebnie poruszyłaś tę drażliwą kwestię” jest negatywna i w efekcie zmniejsza chęć do przyjęcia krytyki, która może być czasem cenna.

 

Źródło zdjęć: pexels

Mentorka w Projekcie Lady, wykładowca i trener; założycielka firmy szkoleniowej The Protocol School of Poland. Wiedzę z dziedziny międzynarodowego protokołu i etykiety biznesu oraz wystąpień publicznych zdobywała w The Protocol School of Washington w Waszyngtonie pod okiem największych ...