Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Wi-Fi i zimne piwo

Wi-Fi, Wi-Fi, gdzie się nie obejrzysz tam Wi-Fi… i zimne piwo.

No ale w końcu to Azja, w dodatku Azja Południowo-Wschodnia, gdzie rocznie przetaczają się miliony turystów. Zawsze jesteś w zasięgu, chociaż nie zawsze telefonicznym; ot paradoks – dostęp do Internetu jest, ale telefon nie działa. Brak zasięgu GSM.

Ogólnie rzecz biorąc, jest to bardzo pomocne. Hotele, hostele, restauracje, pociągi, dworce, chociaż nie zawsze jest to takie oczywiste. Phnom Penh, dworzec autobusowy wygląda raczej jak wielki warsztat samochodowy. Tłok, ścisk, kramy z jedzeniem, ławki z pasażerami, gdzieś w kącie upchnięta kasa. A obok na ścianie dumnie pręży się przyklejona kartka z nazwą sieci i hasłem do Wi-Fi. I tak sobie siedzimy w autobusie i korzystamy z tego Wi-Fi. I „rozmawiam” z Anetką, i zdziwienie po drugiej stronie, że jak to? To my w autobusie na jakimś dworcu w Azji mamy Internet, a ona w Europie na wakacjach nie miała??? Ale tak to czasami bywa. Internet dostępny w najmniej spodziewanych miejscach.

Ale jeszcze mniej spodziewane miejsca to pralnie, miejsca, gdzie robi się zakłady bukmacherskie, salony masażu, i chyba nawet jakaś toaleta!

Na początku ok, niech będzie, ale w końcu zaczęłam robić zdjęcia, bo kto mi uwierzy, że w pralni jest Wi-Fi? Robisz pranie, czekasz i możesz sobie serfować po necie. Zawsze też można powiadomić pół świata, że czekasz aż brudne ciuchy będą nadawały się ponownie do założenia.

 

 

Ale tak to już jest w globalnej wiosce; jak tylko jest dostęp do Internetu, zostawiasz po sobie ślad, czy chcesz czy nie.

A zimne piwo? Też jest, wszędzie, i prawie zawsze w parze z Wi-Fi. Bo kiedy dzielisz się zdjęciami, których normalnie byś nie pokazał? Wtedy, kiedy kolejne piwo szumi w głowie.

Jednak abstrahując od globalnej wioski, w tym wszystkim najlepsze są szyldy reklamujące te miejsca. Enjoy.

 

Źródło zdjęć: zdjęcia autora

Na co dzień od 9 do 17 siedzą za biurkiem ze wzrokiem utkwionym w ekranie komputera. Ale gdy tylko nadarza się okazja, pakują plecaki i jadą. I tak podróżują razem, przez życie i przez świat, od ponad 18 lat. Zwiedzili i odwiedzili ponad 70 krajów.