Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Tu trzeba bywać! – wywiad z dr Ireną Kamińską-Radomską

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Pani doktor, nieprzypadkowo spotykamy się w salonie fryzjersko-kosmetycznym Mia Bella w Warszawie. Mimo że salon został otwarty niedawno, to już stał się miejscem popularnym i lubianym wśród klientek. Świadczy o tym duże ich grono; są to nie tylko kobiety związane z biznesem, mediami, kulturą, ale też te mieszkające w okolicy. Jest Pani ekspertem w dziedzinie komunikacji, etykiety biznesu i wizerunku. Na co zwraca Pani uwagę w takich salonach jak ten, gdzie z usług korzystają różni klienci, także pochodzący z różnych kultur?

 

 

Dr Irena Kamińska-Radomska: Dla mnie podstawą jest dobra komunikacja. Ona dotyczy każdego zabiegu i każdej usługi, jaką oferuje Mia Bella. Jeśli nie porozumiem się odpowiednio w sprawie koloru włosów, to wyjdę niezadowolona. Jeśli niedostosowany będzie masaż do moich potrzeb, to również współpraca będzie jednorazowa. A przecież nie o to chodzi. Klienci przychodzą na jakiś zabieg nie tylko po to, żeby dobrze wyglądać, ale również – albo przede wszystkim – żeby odetchnąć, zrelaksować się. Dotyczy to nie tylko relaksu podczas masażu, lecz każdej usługi.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Pani doktor, nawet najlepszy koncept może okazać się porażką, jeśli zawiodą ludzie. Mia Bella szczyci się tym, że zatrudnia profesjonalistów. Czy pracownicy sektora usług powinni znać również zasady etykiety i protokołu oraz tak formułować wypowiedzi, aby były dostosowane do stylu odbiorcy, czy jest to po prostu zbędne?

Dr Irena Kamińska-Radomska: To jest absolutna podstawa. Klient, który jest wyczulony na punkcie kulturalnego zachowania, często nie zwróci pracownikowi uwagi, ale będzie to pamiętał.

Personel powinien być na tyle wyszkolony, żeby to nie klient dostosowywał się do pracownika, lecz odwrotnie. Są klienci, którzy nie są skorzy do rozmów, wolą się oddać swoim myślom, inni wolą pogawędzić. To trzeba wyczuć, bo współczesny wymagający klient po jednorazowej wizycie nie powróci do salonu, jeśli nie spełni jego indywidualnych oczekiwań. Mało tego, może zniechęcić też potencjalnych klientów.

Jest jeszcze druga kwestia, o której pani wspomniała – różnice kulturowe. W tych czasach, a szczególnie w większych aglomeracjach miejskich, coraz częściej z naszych usług korzystają klienci wychowani w innych kulturach, co może prowadzić do niemałych kłopotów.

Wystarczy muzułmanina poczęstować kieliszkiem szampana i mamy po wizycie. Dobrze jest wiedzieć, jakie są tabu w różnych kulturach, w jakich krajach panuje komunikacja powściągliwa, a w jakich oczekiwana jest ekspresja; trzeba być świadomym, które państwa są bardziej hierarchiczne, gdzie „klient nasz pan”, a które egalitarne.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Efekt końcowy zabiegów kosmetycznych i fryzjerskich może czasami odbiegać od tego, jakiego oczekiwała klientka, i może to nie być tylko kwestia braku doświadczenia kosmetyczki czy fryzjera, ale po prostu różnych oczekiwań lub błędów w komunikacji. Jak szkolić personel, aby unikać konfliktów z klientami?

Dr Irena Kamińska-Radomska: Potrzebne są szkolenia nie tylko merytoryczne, tzw. twarde, ze specjalizacji poszczególnych pracowników, ale szkolenia określane jako miękkie, dotyczące komunikacji międzyludzkiej. W tych czasach nie wystarczy być wybitnym fachowcem w swojej dziedzinie. Teraz rywalizacja o zdobycie klienta odbywa się w sferze emocjonalnej. Pomijam już nieporozumienia w kwestiach merytorycznych. Zresztą po jakimś czasie, jeśli klient polubi konkretną osobę z obsługi, to po jakimś czasie wybaczy błąd. Klienci lubią być obsługiwani przez te same osoby i dzwoniąc, żeby się umówić, pytają o konkretną osobę.

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Salon Mia Bella już jest popularnym miejscem. Co, Pani zdaniem, decyduje o tym, że firma zaczynająca działalność w sektorze usług ma szansę utrzymać wysoką pozycję na rynku? Czy decyduje o tym wygląd na przykład salonu kosmetycznego, ubiór pracowników, ich styl obsługi i komunikacji z klientem, rodzaj i poziom świadczonych usług?

Dr Irena Kamińska-Radomska: W dobie olbrzymiej konkurencji w usługach nie ma takich aspektów, które można potraktować po macoszemu. Ważny jest i wystrój, i doskonały nowy sprzęt oraz miła fachowa obsługa. A w tej branży niezwykłej wagi są też wysokiej klasy kosmetyki, które nie tylko cenione są przez klientów za jakość, ale również ich zapach.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Zatem, jak w tym kontekście wypada Mia Bella?

Dr Irena Kamińska-Radomska: Mia Bella to salon najwyższej klasy, którego właściciele zadbali o każdy szczegół. Natomiast mnie ujął czymś szczególnym, na co nie każdy zwraca uwagę. Z racji mojej profesji, patrzę nie tylko na to, jak obsługiwani są klienci zewnętrzni, ale także na to, jakie są stosunki między pracownikami, bowiem atmosfera natychmiast się udziela. A tu atmosfera była po prostu miła, przyjemna; był spokój, uśmiech. Widać, że pracownicy się lubią. I dodam coś więcej. W pewnym momencie, kiedy byłam w salonie, wszedł mężczyzna, który od razu został skierowany do odpowiedniego personelu. Dwie miłe panie przez pewien czas niezwykle uprzejmie rozmawiały z gościem, któremu zaproponowały coś do picia i wygodny fotel przy stoliku. Okazało się, że to dostawca. Uwielbiam wszystkie te firmy, które niezależnie od tego, kto przekracza próg, są dla niego równie uprzejmi.

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Pani doktor, porozmawiajmy też o usługach oferowanych w Mia Bella. Zna Pani wszystkie tajniki dress codu. Dotyczą one także fryzur. Styliści Mia Bella są specjalistami w fryzjerstwie. Oferują nie tylko strzyżenie, ale i tonowanie, sombre, ombre. Stosują produkty wysokiej jakości, takie jak Goldwell i Moroccanoil. Czym się kierować, aby fryzura była dopełnieniem wizerunku?

Dr Irena Kamińska-Radomska: Ja cenię sobie szczególnie Goldwell i Moroccanoil, ponieważ są doskonałe do włosów puszących się, czyli takich jak moje. Ale chyba postawiłabym na pierwszym miejscu markę Goldwell, ponieważ poza tym, że jej kosmetyki są doskonałe, to jeszcze pięknie pachną. Uwielbiam owocowe zapachy do włosów. A te kosmetyki tak właśnie pachną.

 

Jeżeli chodzi o samą stylizację włosów, to nie da się jej przecenić jako dopełnienia wizerunku. W ostatnich latach polubiłam nieco dłuższe włosy. Wbrew pozorom nie wymagają dużo więcej pracy, a mogą pozwolić na więcej kreacji. Ja akurat lubię zmiany.

Często namawiam kobiety do dłuższych włosów, ale kiedy tylko trafiam na kogoś 50+ albo nawet 40+, to spotykam się z oporem. A przecież mało co tak zdobi jak pięknie wystylizowana współczesna fryzura. Współczesna nie musi wcale oznaczać, że jest przeznaczona dla nastolatki. A niestety są panie, które trzymają się kurczowo tego samego koloru, długości czy ułożenia. A szkoda, bo dużo na tym tracą. Oczywiście są na świecie piękności, które będą wyglądać olśniewająco nawet łyse. Ale dla większości piękna fryzura i dłuższe włosy są niewątpliwą ozdobą.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Lato nie jest łatwym czasem dla naszej skóry: słońce, upał, klimatyzacja w biurze. W ofercie Mia Bella znajdujemy wiele zabiegów, które sprawią, że będziemy piękniejsze. Który z zabiegów poleca Pani szczególnie dla kobiet, które zawsze muszą wyglądać nieskazitelnie?

Dr Irena Kamińska-Radomska: W letnim okresie dla cery odwodnionej i suchej poleciłabym zabieg Asiatic peel. Dzięki odpowiednio dobranym komponentom zabieg przywraca hydro-równowagę skóry, a zatem wygładza zmarszczki powstałe pod wpływem opalania się lub na skutek przebywania w klimatyzowanych pomieszczeniach.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Dłonie wiele o nas mówią. Mia Bella proponuje manicure zarówno klasyczny, jak i hybrydowy. Pani doktor, który wybrać, aby podkreślić styl i elegancję?

Dr Irena Kamińska-Radomska: To zależy od naszych paznokci. W wielu wypadkach korekta stylizacji potrzebna jest co kilka dni. Ja na to czasowo nie jestem w stanie sobie pozwolić, więc wolę klasykę, którą w razie czego mogę poprawić sama. Ale jeśli ktoś lubi nieco dłuższe paznokcie i nie pracuje w biurze albo wybiera się na imprezę, może bardziej zaszaleć. Trzeba jednak pamiętać, że według dress code’u na dzień nie pasuje brokat i blask. Wieczorem tak.
Warto jeszcze wspomnieć o całych dłoniach. Przecież nie wystarczy skupić się na samych paznokciach. Skóra dłoni powinna być zadbana i nawilżona. Nasze dłonie, jak powiedział George MacDonald, to patent do bycia damą. Ja tylko dodałabym, że dżentelmenem też.

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Mia Bella stwarza niepowtarzalną możliwość prawdziwego relaksu. Oferta masaży jest bardzo ciekawa. Zgodzi się Pani ze mną, że masaż po ciężkim dniu w biurze, po spotkaniach, negocjacjach jest najlepszym zakończeniem dnia.

Dr Irena Kamińska-Radomska: Może być zakończeniem dnia, ale czemu nie zrobić sobie masażu w trakcie dnia pracy. Przecież nie każdy odbija w firmie kartę.

 

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Pani doktor, podsumowując naszą rozmowę, czy warto bywać w Mia Bella?

Dr Irena Kamińska-Radomska: To pytanie retoryczne. Dla mnie będzie to na pewno ulubione miejsce. Kiedy raz przekroczy się próg salonu Mia Bella, nie sposób tu nie powrócić.

 

 

Źródło zdjęć: Salon fryzjersko-kosmetyczny Mia Bella

Freelancerka realizująca projekty kulturalne i związane z przemysłami kultury, prowadząca działania PR dla marek selektywnych oraz organizująca eventy. Absolwentka Filologii Polskiej na UW (specjalizacja animacja kultury) oraz Podyplomowego Studium Menedżerów Kultury w Szkole Głównej Handlowej ...