Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Przedszkole to nie wszystko

Właśnie mija pierwszy miesiąc uczęszczania naszego dziecka do przedszkola. Zakładając, że proces adaptacji malucha do nowej sytuacji zakończył się, lub kończy się pomyślnie, zaczynamy odczuwać ulgę, bo również my jako rodzice odetchnęliśmy czy to od dziecięcych łez wylewanych z tęsknoty i lęków, czy też od naszych obaw dotyczących tego jak nasze dziecko poradzi sobie w nowych warunkach.

 

Zaspokajanie potrzeb

Tymczasem prawdziwa praca z dzieckiem dopiero się zaczyna, bo choć przedszkole pełni kluczową rolę i jak badania dowodzą, pobyt w przedszkolu jest istotny dla rozwoju człowieka przez całe dalsze życie[1], to jednak przedszkole nie zaspokaja wszystkich potrzeb rozwojowych naszego kilkulatka.

Aby lepiej zrozumieć te potrzeby, warto przyjrzeć się psychospołecznej teorii rozwoju człowieka opracowanej przez jednego z prekursorów badań nad cyklem życia psychologa Erika Eriksona. W swojej najbardziej znanej pracy podkreśla, że rozwój człowieka odbywa się według ośmiu faz różniących się między sobą jakościowo, a każda z nich wymaga zmiany zachowania i ewolucji tożsamości osobistej, po to, aby móc dalej się rozwijać.

Takie wyzwanie staje też przed naszą trzyletnią pociechą, która właśnie trafiła do przedszkola. Mając 3-5 lat, dziecko jest na trzecim etapie rozwoju, który Erikson nazywa okresem przedszkolnym, okresem konfliktu pomiędzy inicjatywą a poczuciem winy. To okres, w którym kształtuje się poczucie sprawstwa i kontroli nad otaczającym światem, w którym dziecko podejmuje inicjatywę, aby spróbować osiągnąć własne cele, a sukces na tym etapie prowadzi do przekonania o sensowności i wadze własnych działań, to wreszcie poszukiwanie rozwiązań i nowych możliwości.

Zatem jak my, jako rodzice, możemy pomóc naszemu maluchowi sprostać temu rozwojowemu zadaniu, wspierając działanie przedszkola. I choć niektóre z tych wskazówek mogą wydawać się oczywiste, zadajmy sobie pytanie: czy to wiemy i tak robimy, czy tylko to wiemy?

 

Czas zabawy

Czas przedszkola to czas zabawy, przez zabawę dziecko uczy się najwięcej. Psycholog i pedagog Lew Wygotski twierdzi, że zabawa dziecka „w wieku przedszkolnym nie tyle jest dominującą formą jego działalności, co najważniejszą linią jego rozwoju”[2]. Kiedy w przedszkolnej grupie nie zawsze jest to możliwe, to kiedy bawimy się z dzieckiem w domu, pozwólmy, aby samo decydowało o tym, w co chce się z nami bawić. Pozwólmy, aby to ono zorganizowało tę zabawę, nie poprawiajmy, nie pouczajmy, nie upominajmy i nie mądrzmy się, bo to wszystko wywoła poczucie winy i lęk przed karą. Jeśli będziemy okazywać niezadowolenie, dziecko nauczy się, że podejmowanie inicjatywy może być bolesne, naganne i źle ocenione, więc przestanie ją podejmować.

Spędzając czas z dzieckiem podczas zabawy (najlepiej jeśli są to zabawy rozwijające twórcze myślenie, myślenie artystyczne, wszelkie zabawy konstrukcyjne), nie traktujmy tego jako straty czasu, nawet jeśli mamy mnóstwo własnych zadań, nie okazujmy zniecierpliwienia, nie pośpieszajmy, nie wyręczajmy, po prostu też się bawmy. Panie w przedszkolu, mając pod opieką całą gromadkę, nie mogą tak jak rodzice w domu poświęcać dużo czasu na pracę indywidualną.

 

 

Odkrywanie świata

Pozwalajmy maluchowi samodzielnie odkrywać świat. W przedszkolu dzieci zabierają sobie zabawki, pokazują nawzajem sposób ich działania i zastosowanie, wyręczając się w ten sposób. W domu podczas zabawy z rodzicem dziecko może i powinno samodzielnie dochodzić do tego, jak działa to, czym właśnie zaczęło się bawić. Nawet jeśli nam się wydaje, że dochodzenie do rozwiązania trwa zbyt długo, pozwólmy na to, miejmy czas dla własnego potomka. To ważna inwestycja, bo prowadzi do rozwoju sprawności ruchowej, pobudzania wyobraźni dziecka, budowania pozytywnej samooceny i poczucia sprawstwa oraz ogromnej satysfakcji dziecka, gdy uda mu się samodzielnie rozwikłać zabawkową zagadkę. Dlatego za wszelką cenę strzeżmy się takich komunikatów jak: chodź, pomogę ci; zostaw to, bo zepsujesz; jesteś jeszcze za mały/mała, żeby sobie poradzić; uważaj, zrobisz sobie krzywdę. Takie nadopiekuńcze zachowania rodziców blokują rozwój dziecka, które uczy się, że to ktoś, a nie ono samo podejmuje decyzje, zatem staje się niesamodzielne.

 

Okazywanie uczuć

To zabawa sprawia, że możemy z dzieckiem rozmawiać, słuchać go, odpowiadać na niezliczone pytania i dawać mu indywidualną uwagę. Ta uwaga, cierpliwość i akceptacja to rodzicielska miłość. Okazujmy dziecku miłość nie tylko przez przebywanie z nim i poświęcanie mu czasu, choć to niezwykle ważne, ale też przez przytulanie go i mówienie wiele razy, że jest kochane. Psycholog rozwojowy Harry Harlow na bazie doświadczeń dowiódł, że dzięki dotykowi i przytulaniu tworzy się więź i miłość dziecka do matki/rodzica, a potrzeba miłości jest tak samo pierwotna jak głód czy pragnienie. Nawet najlepsze przedszkole i najwspanialsze panie przedszkolanki nie są w stanie tego zapewnić.

Rozmawiajmy z dzieckiem, słuchajmy opowiadanych przez nie, czasem wymyślonych historii, opowieści i przeżyć z przedszkola. Bądźmy aktywni w rozmowie zatem pytajmy, niech to będzie rozwijający mowę i umiejętności komunikacyjne dziecka dialog. Pozwólmy, aby w rozmowie dziecko wyraziło swoje myśli i emocje, zarówno te pozytywne jak i negatywne, bo to one odzwierciedlają stosunek dziecka do świata. Pozwólmy też, aby odreagowało swoje problemy, czyli po raz kolejny dajmy mu nasz czas i naszą cierpliwość. To może mieć miejsce tylko poza przedszkolem i to nie tylko dlatego, że nie towarzyszymy mu w nim w trakcie dnia. Znów warto podkreślić, że nikt w przedszkolu nie poświęci indywidualnie każdemu dziecku tak dużo czasu.

 

 

Czytanie

Czytajmy dzieciom książki od urodzenia, niech poznają historie z książek nie tylko w przedszkolu. Z badania przeprowadzonego w Polsce w latach 2014-2015 Efekty czytania dziecku od urodzenia wynika, że „rodzice, którzy czytają swoim dzieciom od urodzenia, to osoby świadome, posiadające stosunkowo wysokie kompetencje rodzicielskie”[3]. Podczas czytania dzieci rozwijają wyobraźnię, mowę, kreatywność i buduje się poczucie więzi oraz bezpieczeństwa.

Z każdym rokiem, a nawet z każdym miesiącem obok postępującego rozwoju poznawczego dziecka i procesu uspołeczniania się, zaczyna kształtować się jego tożsamość i formułować charakter. Wszystko to dzieje się nie tylko w okresie przedszkolnym, to dzieje się podczas wszystkich lat dorastania dziecka i wszystkich okresów dorastania, różne są tylko konflikty rozwojowe, jak określa to w swojej klasycznej koncepcji E. Erikson. Dlatego dziecko wymaga uwagi i miłości na każdym etapie rozwoju, tylko sposób wyrażania może, a czasem nawet powinien, być inny.

 

Źródło zdjęć: pexels

 

[1] Znaczenie edukacji przedszkolnej, Broszura informacyjna, Nr 01/2013,  str 3,  Instytut Badań Edukacyjnych

[2] http://edukacjaidialog.pl/archiwum/2002,100/grudzien,184/czemu_sluzy_zabawa,1376.html

[3] Raport – Badanie efektów czytania dzieciom od urodzenia, Warszawa 2015, str. 3

Psycholog biznesu, trener, konsultant i wykładowca. Specjalizuje się w obszarach związanych z zarządzaniem, psychologią organizacji, HR i rozwojem osobistym. Prowadzi projekty rozwojowo-doradcze dotyczące określania, budowania i wprowadzania narzędzi strategii personalnych (HR) oraz strategii ...