Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Po prostu Pavarotti!

Po The Beatles: Eight Days a Week – The Touring Years i Made In America Ron Howard postanowił opowiedzieć historię „tenora zwykłych ludzi”, czyli Luciano Pavarottiego. Film Pavarotti to wnikliwy portret tenora, historia jego kariery i pozostawionego dziedzictwa. Znajdują się w nim nigdy wcześniej niepublikowane materiały archiwalne i wypowiedzi osób, które go znały, między innymi: Nicoletty Mantovani – drugiej żony, Jose Carrerasa, Placido Domingo i Bono – lidera zespołu U2.

Luciano Pavarotti urodził się 12 października 1935 roku w Modenie, we Włoszech. Jego ojciec był piekarzem i tenorem-amatorem. Jego idolem był Enrico Caruso. Choć przez całe dzieciństwo śpiewał, to nikt nie przypuszczał, że nauczyciel szkoły podstawowej stanie się „Królem Wysokiego C” znanym na całym świecie.

Muzykę zaczął studiować dopiero po wygraniu regionalnego konkursu piosenki i po wielu zachętach ze strony matki, która jego barwę głosu uważała za niezwykłą. Zadebiutował na scenie, kiedy miał 26 lat. Była to rola Rodolfo z La Boheme Pucciniego. W latach 60. Pavarotti zyskiwał popularność jako śpiewak obdarzony doskonałym głosem, a dzięki występom z sopranistką Joan Sutherland, znaną też jako „La Stupenda”, stał się rozpoznawalny wśród melomanów.

Lata 70. przyniosły mu status międzynarodowej gwiazdy i ulubieńca mediów, mimo że wydawało się, że muzyka operowa nie jest popularna wśród szerszej publiczności. Pavarotti czarował wszystkich nie tylko swoim głosem, ale też poczuciem humoru, promiennym uśmiechem i talentem kulinarnym. To właśnie w 1973 roku po raz pierwszy pojawił się na scenie z wielką białą chustką, którą ocierał pot pojawiający się z powodu tremy. Od tego czasu stała się ona jego znakiem rozpoznawczym.

W latach 80. Pavarotti stał się najlepiej opłacanym śpiewakiem w historii opery. Początek lat 90. to przede wszystkim występy z Trzema Tenorami i ich wspólny album – największy bestseller w dziejach muzyki klasycznej.

Pavarotti nie uniknął skandali i małżeńskich kłopotów. Niektórzy krytycy i melomani uważali, że zaprzedaje swój talent i głos na rzecz popularności. Wielu nie mogło mu wybaczyć występów na stadionach sportowych. Jednak Pavarotti wiedział jak wykorzystać swoją popularność do szczytnych celów, pozostając jednocześnie chłopakiem z włoskiej prowincji. Wykorzystał swoją sławę jako narzędzie do osiągnięcia wyższych celów.

 

 

W 1991 roku spotkał osobę, która stała się dla niego wzorem działalności charytatywnej i inspiracją jak wykorzystywać swoją sławę, aby pomóc innym. Była to księżna Diana. Ron Howard tak o tym opowiada: „Znajomość Luciano i Księżnej Diany była kluczowa. Kiedy obejrzeliśmy materiały filmowe, na których są wspólnie uwiecznieni, zauważyliśmy to od razu. Był w niej zakochany, jednak nie chodziło o pożądanie. To był wzajemny podziw. Moim zdaniem to właśnie ona nauczyła go, że można czerpać ogromną satysfakcję nie tylko ze wspierania różnych projektów, lecz również z poświęcenia się dobroczynności i ciężkiej pracy na tym polu. Do końca życia miał w sobie to pragnienie”. I tak narodził się projekt „Pavarotti i Przyjaciele”.

Od 1992 roku do 2003 roku Pavarotti w swoim rodzinnym mieście, w Modenie, raz w roku, organizował koncerty dobroczynne, podczas których można było usłyszeć gwiazdy popu i rocka, między innymi: Stinga, Queen, Eltona Johna, Jamesa Browna, Lou Reed, Boba Geldofa, Bryana Adamsa, Andreę Bocelli, Meat Loaf, Michaela Boltona, Sheryl Crow, Lizę Minnelli, Erica Claptona, Celine Dion, Stevie Wondera, The Spice Girls, Natalie Cole, B.B. Kinga, Enrique Iglesiasa, Deep Purple oraz Toma Jonesa. Na scenie nie zbrakło nawet Dalai Lamy oraz Michaela Douglasa i Catheriny Zety-Jones. Dochody z koncertów zostały przekazane między innymi: agencji ONZ zajmującej się uchodźcami i brytyjskiej agencji międzynarodowej udzielającej pomocy dzieciom z krajów ogarniętych wojną oraz ofiarom wojny z Bośni, Gwatemali, Kosowa, Bejrutu, Iraku. Dzięki tej działalności otrzymał zaszczytny tytuł Posłańca Pokoju ONZ w 1998 roku oraz Nagrodę Nansena za nadzwyczajne zasługi na polu zbierania funduszy i wolontariatu w 2001 roku przyznawaną przez Wysokiego Komisarza ONZ ds. Uchodźców.

Film pokazuje życie Pavarottiego takie, jakie było: wypełnione ciężką pracą, popularnością, która czasami ciążyła, kłopotami rodzinnymi i w końcu walką z chorobą. Nicoletta Mantovani podkreśla też to, co dla jej męża było najważniejsze – radość z życia. I tego w filmie nie zabrakło. Tak podsumowuje dokument: „Luciano zawsze zależało na tym, aby przekazywać innym pozytywną energię. Zawsze starał się pokazywać, że życie należy przeżywać w pełni w każdej jego minucie. Był wielkim artystą, jednak wierzył, że sam talent nie wystarczy. Potrzebna jest dyscyplina. Potrzebne jest poświecenie. Uważał, że każdy jego kolejny koncert powinien być lepszy niż poprzedni. Jego zdaniem życie polegało na tym, aby cieszyć się tym, co robimy, ale również dawać coś od siebie innym. On właśnie tak żył”.

Pavarotti w kinach od 2 sierpnia. Na pokazy przedpremierowe zapraszamy do kina Atlantic.

 

 

Wypowiedzi Rona Howarda i Nocoletty Mantovani pochodzą z materiałów prasowych Best Film.

Reżyseria: Ron Howard
Scenariusz: Mark Monroe, Cassidy Hartmann
Zdjęcia: Michael Dwyer, Axel Baumann, Michael Wood, Patrizio Saccò
Producent: Nigel Sinclair, Brian Grazer, Ron Howard

Obsada: Andrea Griminelli, Nicoletta Mantovani, Plácido Domingo, Angela Gheorghiu, Lorenza Pavarotti, Giuliana Pavarotti, Cristina Pavarotti, Bono

Produkcja: Wielka Brytania / USA

Dystrybutor: Best Film CO

 

Źródło zdjęć: materiały prasowe

Freelancerka realizująca projekty kulturalne i związane z przemysłami kultury, prowadząca działania PR dla marek selektywnych oraz organizująca eventy. Absolwentka Filologii Polskiej na UW (specjalizacja animacja kultury) oraz Podyplomowego Studium Menedżerów Kultury w Szkole Głównej Handlowej ...