Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

OLAPLEX – ubezpieczenie włosów elementem dress code’u

Ubezpieczyć włosy? Tak jak Madonna, która ubezpieczyła swoje piersi na 2 miliony dolarów… Myślicie, że adresuję ten tekst do celebrytek, które mają takie fanaberie? Otóż nie. Adresuję je do każdej z was, bo każda z nas może ubezpieczyć swoje włosy, ale nie u agenta, a u fryzjera.

 

Nim przejdę do konkretów mały wykład z teorii: każdy włos na naszej głowie posiada wiązanie, które może ulec zerwaniu pod wpływem niewłaściwej pielęgnacji czy uszkodzeń mechanicznych i chemicznych. Dwaj naukowcy – doktor materiałoznawstwa Eric Pressly i doktor chemii Craig Hawker – stworzyli i opatentowali formułę produktu, który jest wolny od silikonów. OLAPLEX, bo o tej formule mowa, nie tylko łączy uszkodzone wiązania we włosach, ale także tworzy nowe.

 

Kiedy patrzysz na swoje szorstkie, połamane i osłabione włosy, wydaje ci się pewnie, że niewiele można z nimi zrobić. Ale właśnie dzięki najnowszym odkryciom naukowców, ich mozolnej i wytrwałej pracy w laboratoriach posiadanie pięknych i zadbanych włosów jest możliwe. No dobrze, ale jaki związek ma z tym dress codem?

 

Otóż doskonale wiecie, że w dzisiejszych czasach wygląd ma ogromne znaczenie. Sama czasem nad tym boleję, bo kiedy ma się dwójkę dzieci i własny salon fryzjerski, to ciężko zadbać o każdy detal wyglądu. Ale nie oszukujmy się. Jeśli nasze włosy wyglądają smętnie, najdroższy strój i najbardziej pracochłonny makijaż nam nie pomogą. Włosy nie muszą być gęste – nie każdy takie ma, to kwestia genów, a także zdrowia. Ale każda z nas może zadbać o to, by były wypielęgnowane. Jeśli zatroszczymy się o nasze włosy, zadbamy o to, by były sprężyste i zdrowe, będziemy dobrze wyglądać – niezależnie od obowiązującego dress code’u.

 

 

Wspomniany OLAPLEX może służyć jako narzędzie u fryzjera oraz jako samodzielne wykonywany zabieg. Podczas farbowania można dodać odpowiednią ilość substancji do farby – według mnie jest to niezbędny element rozjaśniania i dekoloryzacji. Pierwszą fazę OLAPLEX No 1 można wykonać także jako samodzielny zabieg regenerująco-odbudowujący. Kontynuacją pielęgnacji jest OLAPLEX No 2. Efekt jest naprawdę oszałamiający. Kolor włosów jest trwały, włosy mają piękny połysk i są ubezpieczone na przyszłość – czyli mniej narażone na uszkodzenia.

 

Trzecia faza OLAPLEX No 3 przewidziana jest do pielęgnacji domowej raz w miesiącu, co daje włosom dodatkową ochronę. Szampon i odżywka – czyli faza 4 i 5 – są dopełnieniem, kropką nad „i”. Dzięki OLAPLEX moje włosy i włosy moich klientek są wspaniałe, „mięsiste” i mają oszałamiający połysk.

 

Lubię patrzeć, kiedy moje klientki z zadbanymi włosami nabierają pewności siebie, kiedy zerkają w lustro z zadowoleniem, akceptacją i ze spokojem, bo ich włosy są ubezpieczone.

Serdecznie polecam OLAPLEX jako właścicielka salonu i fryzjer z 14-letnim doświadczeniem.

 

Źródło zdjęć: pexels

w zawodzie od ponad 15 lat. Właścicielka salonu. Specjalizuje się w cięciu na sucho, co daje niezwykłą perfekcję oraz łatwość w późniejszym układaniu fryzury. Uwielbia szalone wariacje kolorystyczne jak i tradycyjne stonowane kolory. Ciągle podnosi swoje kwalifikacje na szkoleniach u czołowych ...