Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

O silnych kobietach i minimalistycznej formie z Ewą Ostaficzuk-Olbrychską rozmawia Izabela Husarzewska-Tobiasz

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Malujesz kobiety – silne, niezależne, świadome swojego wewnętrznego i zewnętrznego piękna. Dlaczego na bohaterki swoich prac wybrałaś właśnie takie kobiety? 

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Bohaterkami obrazów nie są konkretne osoby. To wizerunki pochodzące z wyobraźni, ale każdy z nich na pewno nosi w sobie jakiś mój rys. Źródłem moich prac są emocje, myśli, które w danym momencie przetwarzam, którymi żyję. Są punktem wyjścia, który w procesie twórczym przybiera pewną formę. Być może fakt, że jestem kobietą, determinuje temat obrazów, bo tak w najbardziej naturalny dla mnie sposób, potrafię oddać emocje. Zupełnie nie mam wpływu na to, jak ta energia działa na odbiorców, ale cieszę się, że moje bohaterki są postrzegane jako silne i niezależne.

 

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: So

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Twoje prace wyróżniają się minimalistycznymi formami. W dzisiejszych czasach taka forma ujmuje swoją prostotą i elegancją, co nie do końca może być atutem. Czy według Ciebie, mniej rzeczywiście znaczy więcej?

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Tworzę minimalizm z duszą. A elegancja i prostota zawsze są atutem. Dla mnie to pewien ideał, do którego dążę. Żyjemy w czasach przesytu, chaosu, przerostu formy nad treścią. To nie mój świat. Moim zdaniem potrzebujemy teraz harmonii, oddechu, piękna w jego czystej postaci. W każdej sztuce zresztą ujmuje mnie, kiedy maksymalna treść spotyka się z minimalistyczną formą. Wówczas powstaje pewna przestrzeń, pole do interpretacji dla odbiorcy, przekaz, który zmusza do myślenia. Poza tym prostota to bardzo trudna forma ekspresji, nie ma w niej miejsca na błędy. Nie wybacza ich.

 

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Shine bright

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Ukończyłaś z wyróżnieniem Wydział Projektowania Ubioru Akademii Sztuk Pięknych w Łodzi. Projekty Twoich grafik zostały wykorzystane jako nadruki na ubraniach marki YES TO DRESS w kolekcji wiosna/lato 2017. Była to bardzo ciekawa kolekcja.

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Dziękuję. Miło wspominam tę współpracę. Propozycja padła od Bożeny Karskiej – twórczyni YES TO DRESS. Kolekcja, która powstała, była spotkaniem jej talentu jako projektantki z moim zmysłem plastycznym. Wystąpiłam też w lookbooku jako modelka.

 

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Taste of…

 

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Zaprojektowałaś też własne projekty odzieżowe, które były prezentowane podczas Blow Premium Trend Show w Warszawie. Co było dla Ciebie inspiracją?

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Zaprezentowane projekty to była pewnego rodzaju kontynuacja, rozwinięcie mojej kolekcji dyplomowej. Kocham estetykę lat trzydziestych, w tym ówczesne postrzeganie kobiecości – subtelnej, zmysłowej, nieostentacyjnej, trochę tajemniczej.

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Jakie masz plany na przyszłość?

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska: Plany i marzenia – duża wystawa w Warszawie i za granicą. A obecnie moje prace można zobaczyć między innymi w Art. Krajewski Gallery przy ulicy Widok 16.

Izabela Husarzewska-Tobiasz: Dziękuję za rozmowę i życzymy Ci wielu sukcesów.

 

 

Ewa Ostaficzuk-Olbrychska – artystka, malarka. Skończyła z wyróżnieniem wydział Projektowania Ubioru Akademii Sztuk Pięknych im. Władysława Strzemińskiego w Łodzi oraz Dziennikarstwo i Komunikację Społeczną Uniwersytetu Warszawskiego. Jej prace malarskie były pokazywane na wystawach w Polsce. Obecnie znajdują się w wybranych polskich galeriach oraz kolekcjach prywatnych w kraju i za granicą.

 

Źródło zdjęć: zdjęcia i prace Ewy Ostaficzuk-Olbrychskiej

Freelancerka realizująca projekty kulturalne i związane z przemysłami kultury, prowadząca działania PR dla marek selektywnych oraz organizująca eventy. Absolwentka Filologii Polskiej na UW (specjalizacja animacja kultury) oraz Podyplomowego Studium Menedżerów Kultury w Szkole Głównej Handlowej ...