Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Nie bądź nijaki, bądź szczęśliwy!

„Kto nie idzie do przodu, cofa się” – ta myśl Johana Wolfganga von Goethe dość często pojawia się nie tylko w mojej głowie. Mimo iż od czasów autora Cierpień młodego Wertera minęło już około 185 lat, jest ona żywa i ciągle jest inspiracją dla wielu przedsiębiorczych ludzi, którzy nigdy nie stoją w miejscu. Podążając tym tokiem myślenia, pozwoliłam sobie nadać temu cytatowi nowe brzemiennie: „Rozwijaj się – albo rozpłyń w tłumie ludzi nijakich”.

Od dziecka słyszymy wciąż to samo: „czytaj książki”, „obejrzyj ten program, bo jest ciekawy”, „ucz się tego i tamtego” i na dobrą sprawę tylko nieliczni spolegliwie skorzystali z tych porad. Większość przyparta do muru przez rodziców, nauczycieli i innych doradców nie zrobiła totalnie nic. A wystarczyłoby tylko wzbudzić ich zaciekawienie i chęć uzyskania korzyści dla nich samych. W tym momencie dość dobitnie przemawia ego. Warto do każdego podejść indywidualnie.

Jeśli dziecko interesuje się sportem, to warto powiedzieć, że jego idol czytał też tę samą książkę i dlatego uważasz, że dobrze, aby również ją przeczytał. Dziecko będzie identyfikowało się z nim i jest większa szansa, że nas wysłucha. Jeśli rywalizuje z kimś, to – jeśli lubi być zawsze najlepszy – również przeczyta lub będzie się uczyć. Ilu ludzi, tyle sposobów, bo tyle jest charakterów i osobowości. Każdego trzeba wyczuć i zainteresować, zaintrygować, sprawić, aby sam przeczytał, sam się zabrał do nauki. Zmuszaniem i ciągłym powtarzaniem: „Ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz”, nikt nikogo niczego nie nauczy.

Kiedy dzieci są małe, rodzice popełniają najwięcej błędów skutkujących później tym, że stają się kolejnymi nijakimi szarakami żyjącym na pograniczu ubóstwa. Nie tylko w sensie materialnym, ale i duchowym. I tak, kochani rodzice, to nasza wina, czy się wam to podoba, czy nie. To w naszych rękach leży los naszych dzieci, oczywiście do momentu wyfrunięcia z domu, ale do tego czasu wszystkie słowa, wszystkie gesty, każde uprzedzenia i przekonania będą kształtować nasze pociechy i to one sprawią, czy będą się one w życiu cofać czy brnąć zawsze do przodu, po to, by szczęśliwie żyć. Na nas spoczywa wielka odpowiedzialność, więc nie twórzmy ludzi nijakich. Twórzmy ludzi ambitnych, chętnych do rozwijania pasji i zainteresowań. Pomagajmy im odkrywać zarówno ich mocne, jak i słabe strony. A słabe pomagajmy zamienić na mocne. Opór, który się pojawia podczas zmiany to również pozytywne zjawisko, ale trzeba nad nim panować i odpowiednio ukierunkowywać.

W sumie to nie ma się czemu dziwić, że dzieci stawiają opór. W naturze człowieka jest zakorzeniony bunt. Już niemowlęta okazują go choćby płaczliwym krzykiem. Starsze dzieci tupią nóżką, nie chcą ubierać się, a niektóre dwulatki świadomie negują wszelkie polecenia rodziców, żeby pokazać kto tu rządzi.

Niemniej jednak wszelkie formy buntu i sprzeciwu świadczą o tym, że dziecko dobrze się rozwija, bo określa w jasny sposób, co lubi, a czego nie, co jest dla niego korzystne, a co nie. Tutaj trzeba również balansować, aby nie popaść w sidła syzyfowej pracy polegającej na ciągłej walce o władzę.

Stwarzajmy sytuacje i okazje, aby zaszczepiać w dzieciach chęć do chcenia. Nie czekajmy na łaskawy los, stwórzmy coś sami. Otwórzmy im drzwi do możliwości, jakich sami nie mieliśmy. Pomagajmy rozwiązywać problemy zarówno wieku dziecięcego, jak i nastoletniego. Słuchajmy naszych dzieci, bo one mówią językiem prostym. To my ich nie słuchamy. To my nie mamy dla nich czasu. To my ich nie kierujemy na właściwe tory. Ile razy wokół słychać powtarzanie po wielokroć: „mamo…wiesz co… tato…tato …tato.. mamo… tato…”, do znudzenia, bo ich nie słuchamy.

Nam, starszym, już się często nie chce chcieć. Jesteśmy obciążeni złymi nawykami, zubożeni o chęć samorozwoju i poprawy tego, co jest dla nas złe. Stajemy w miejscu, a za chwilę uwsteczniamy się, kierując swoją drogę do banalności, rutyny i marazmu, pogłębiając wszelkiego rodzaju stany psychiczne: od apatii, przez depresję, do chorób psychicznych włącznie. Dlatego ważne jest, aby wyznaczać sobie cele duże i małe; ważne jest, aby marzyć o rzeczach materialnych i niematerialnych, aby robić rzeczy, które sprawiają przyjemność, a przede wszystkim, aby iść do przodu, tam, gdzie są ludzie pozytywnie nastawieni do życia, uśmiechnięci, nieprzeciętni, bo gąszcz nijakości jest wszędzie i wciąga wszystkich. Dlatego każdą pojawiającą się okazję warto wykorzystać na naukę czegoś nowego i mądrego, czegoś co wniesie pozytywne aspekty do życia naszego i naszych rodzin.

Szczęśliwy człowiek to uśmiechnięty i spełniony człowiek. Nie bądź nijaki, bądź szczęśliwy!

 

Źródło zdjęć: pexels

Pracuje w zawodzie innym niż wyuczony. Dyrektor w spółce zarządzającej nieruchomościami. Posiada doświadczenie w motywowaniu ludzi. Przeczytała z tysiąc książek, sama napisała dwa opowiadania. Indywidualistka. Lubi wyróżniać się z tłumu. Niebawem otwiera własny biznes szkoleniowy. Jest w ...