Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Metoda Kaizen kontra multitasking

Wielu z nas próbuje lub działa wielopoziomowo, realizując wiele rzeczy w jednym czasie, tracąc siłę i zdrowie. Często przez tego typu podejście do życia rozpadają się związki, bo nie mamy czasu na nic – dosłownie i w przenośni.

 

Do momentu, w którym potrafisz działać na wielu poziomach jednocześnie i nie wpływa to negatywnie na twoje relacje z otoczeniem, rodziną i zdrowiem, to możesz tak działać, tylko miej świadomość, że efekt końcowy twoich działań przeciągnie się w czasie. Takim sposobem potrafi działać tylko 2% ludzi na świecie, być może jesteś jednym z nich, a co jeśli nie jesteś?

Musisz zdać sobie z tego sprawę. Fajnie jest, bo masz poczucie, że działasz i coś się zmienia, tylko efekty, jeśli przychodzą, to późno, a dlatego, że nie możesz fizycznie zrobić rzeczy szybciej, bo są ograniczenia czasowe i fizjologiczne. Jak załatwia się kilka spraw na raz, to ten czas i efekt końcowy jest rozłożony i nie przyspieszysz, bo nie ma takiej siły, doba ma 24 godziny.

Dodatkowo pojawia się stres: bo nie wyrabiasz się, bo wszystko, co robisz, traci spójność, a twoja produktywność spada nawet o 40%.

Więc jeśli chcesz osiągnąć efekt w krótszym czasie, skup się na jednym, drugim zajmiesz się potem. Tak to funkcjonuje. Efektywność twoich działań wzrośnie, a widząc, że to, co robisz, działa, nabierzesz chęci na jeszcze więcej. Diabeł tkwi w szczegółach. Warto przeanalizować plan dnia, aby pracować efektywnie.

Wiadomo, że najlepsze rezultaty osiągamy wtedy, kiedy potrafimy skupić się na jednej, maksymalnie dwóch rzeczach do zrobienia. Nawet największy mózg świata się zmęczy, jeśli będzie miał zbyt wiele do przeanalizowania, szufladkowania i rozwiązywania. W pewnym momencie styki się przepalą.

Jeśli postawiłeś sobie cel i marzenia również zamieniłeś w cel, to zacznij działać na jednym poziomie.

Po prostu planuj i pracuj z głową. Multitasking, czyli przechodzenie z jednego zadania w drugie w jednym czasie po porostu ci się nie opłaci. Produktywność spada, a mózg wariuje od natłoku informacji.

Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Londyńskim wykazały, że multitasking powoduje obniżenie naszego poziomu inteligencji o 10 punktów, czyli jeśli robimy kilka rzeczy w jednym czasie, to po prostu głupiejemy.

 

 

Nie da się dziesięciu srok za ogon złapać, jest to niewykonalne. Postaw sobie cel i realizuj go, jeśli uda ci się postaw sobie kolejny, nie wszystko od razu. Krok po kroku. Ten schemat znajdziesz w japońskiej metodzie Kaizen, która jest znana od dawien dawna. To metoda małych kroków i drobnych zmian, wprowadzona do życia może korzystnie wpłynąć na nasze relacje z samym sobą i z całym otoczeniem, zarówno prywatnym, jak i biznesowym. Uzmysłowi ci, że możesz przechodzić z jednego zadania do drugiego, po zakończeniu pierwszego.

Często jesteśmy onieśmieleni, sparaliżowani, bo boimy się dużych zmian i zamiast spełniać marzenia pozostajemy w ich niespełnieniu sfrustrowani i załamani.

Ta stara filozofia japońska uczy, jak dokonywać drobnych zmian, jak robić drobne rzeczy, które nas przybliżą do celu. Jeśli zdasz sobie sprawę, że duży cel możesz rozłożyć na czynniki pierwsze i realizować go w sposób, który nie będzie wywierał na tobie presji, mam na myśli multitasking, to zrealizujesz wszystko, o czym tylko zamarzysz. W tej metodzie cel jest tak mały, że mózg nie generuje oporu, no bo przed czym, skoro jesteś w stanie osiągnąć to co zamierzasz, bo wielkość jest mierzalna i namacalna.

Przykład 1. Chcesz założyć firmę. Rozpisz, co musisz zrobić, jakie urzędy trzeba odwiedzić, aby wystartować. Założenie firmy trochę przeraża, bo jak to zrobić? Zrób pierwszy mały krok, a później kolejne. Biznes plan to podstawa sukcesu.

Przykład 2. Chcesz przestać spóźniać się do pracy, bo masz nawyk późnego wstawania. Zacznij codziennie nastawiać budzik o 10 minut wcześniej, aż osiągniesz właściwą dla siebie godzinę pobudki. Gwarantuję, że wejdzie ci to w nawyk i obędzie się bez stresu. Bo co to jest 10 minut? Z perspektywy życia w sumie niewiele. I to nas nie przerazi, gorzej jak nastawimy budzik o godzinę wcześniej… wtedy napotkamy opór. Jakie to proste! Widzisz?

Przykład 3. Chcesz schudnąć. Możesz to zrobić bez katowania się i igrania ze zdrowiem. Małe kroki nie zadziałają natychmiast, ale w dłuższym czasie. Wszystko zależy od ilości małych kroków, jakie zrobisz każdego dnia. Wystarczy wyeliminować z diety po kolei to, co sprawia, że tyjesz, a wprowadzać coś zdrowszego oraz pamiętać o ruchu. Można zacząć od codziennego spaceru: najpierw 5 minut, potem 8 minut i tak do godziny przez kolejne dni, aż wytworzysz nawyk w swoim życiu.

Trzeba nauczyć się być konsekwentnym. Bez tego ani jeden cel, ani jedno marzenie się nie zrealizuje.

Stosuj zasadę małych kroków, zrób jedno, później drugie i nie trać czasu na robienie wielu rzeczy na raz, bo jest to nieopłacalne. Bądź konsekwentny!

 

Źródło zdjęć: pexels

Pracuje w zawodzie innym niż wyuczony. Dyrektor w spółce zarządzającej nieruchomościami. Posiada doświadczenie w motywowaniu ludzi. Przeczytała z tysiąc książek, sama napisała dwa opowiadania. Indywidualistka. Lubi wyróżniać się z tłumu. Niebawem otwiera własny biznes szkoleniowy. Jest w ...