Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Marketing w Internecie: te działania możesz prowadzić bez budżetu na reklamę

Wiele firm z sektora MŚP – szczególnie na początku, gdy być albo nie być małego biznesu zależy od tego, czy pozyska pierwszych stałych klientów, staje przed wyzwaniem: jak zdobyć klientów przy minimalnym lub zerowym budżecie na marketing i reklamę? Intuicyjnie stawiają na Internet.

Oto moje podpowiedzi, co zrobić, gdy startujemy w marketingu internetowym bez budżetu oraz odpowiedź na pytanie: ile kosztuje tak naprawdę darmowy marketing w sieci.

 

Daj się znaleźć

 

Większość osób – w tym zapewne twoi klienci – obecność w Internecie zaczyna od wyszukiwarki. Absolutne minimum, jakie powinieneś wykonać, to po prostu dać się znaleźć.

Najpopularniejsza wyszukiwarka w Polsce – Google – daje ci możliwość założenia bezpłatnie wizytówki twojej firmy. Google pozwala stworzyć prostą stronę internetową, na której dodasz informacje, udostępnisz zdjęcia czy dodasz posty. Klienci będą mogli zostawić swoją opinię. Usługa nazywa się Google Twoja Firma. Jest dostępna po polsku. Aby zacząć, potrzebujesz mail w domenie gmail.com (założysz go bezpłatnie, o ile nie posiadasz już maila na Gmailu). Pamiętaj, że w momencie gdy zakładasz profil, Google wyśle ci pocztą tradycyjną list z kodem, dzięki któremu w pełni aktualizujesz swój profil.

Gdy uzupełnisz profil Google Twoja Firma, możesz pomyśleć o katalogach firm w Internecie. Wiele takich katalogów jest darmowych. Dobrym przykładem i miejscem, gdzie możesz zacząć, jest katalogmsp.pl. Istnieją też strony, które są swoistymi giełdami zleceń (na przykład Oferteo). Jeśli oferujesz usługi to także dobry pomysł, by dodać tam swoją firmę. Gdy twoją domeną jest produkcja i sprzedaż produktów, na pewno weź pod uwagę dywersyfikację kanałów sprzedaży i założenie profili sprzedawcy na Allegro czy OLX.

Co z kanałami społecznościowymi? Czy to obowiązek? Niekoniecznie, choć to kolejne z miejsc, gdzie nie płacisz za obecność i możesz dać się znaleźć. Czy wiesz, że istnieją całkiem duże, ogólnopolskie firmy, które zupełnie zrezygnowały z posiadania stron www na rzecz rozbudowanych kanałów społecznościowych? Jest to jednak element dobrze przemyślanej strategii marketingowej. Dobrze przemyśl, w których kanałach mogą być twoi klienci. Czy będzie do biznesowy LinkedIn? Dobrze znany Facebook? A może Instagram czy TikTok – popularniejsze wśród najmłodszych konsumentów? Może YouTube to Twoje medium, bo masz do pokazania ciekawe treści w formie video? Twitter w Polsce przyjęło się traktować jako kanał dyskusji politycznych i przekazywania informacji, ale może twoja firma oferuje usługi do tej grupy?

Wybierz te kanały, które uznasz za potrzebne i będziesz mógł regularnie nasycać treściami. Pamiętaj jednak, że założenie profili społecznościowych nie jest równoznaczne z pozyskaniem śledzących. I nie jest – wbrew pozorom – dobrym pomysłem zaproszenie do śledzenia firmowego profilu znajomych. Dlaczego? Bo to nie są i nie będą twoi klienci, no chyba, że właśnie nimi są. Wiele darmowych narzędzi pozwoli tworzyć angażujące treści, na przykład grafiki możesz wykonać w Canva. Możesz sobie ułatwiać planowanie komunikacji narzędziami internetowymi, które w dziedzinie podstawowych funkcjonalności są za darmo, na przykład Hootsuite.

Twoim przyjacielem w walce o klientów w Internecie mogą być też lokalne media. Obecnie większość – nawet bardzo małych miejscowości – posiada mniejsze lub większe portale lub kanały social media, w których omawiane są lokalne sprawy. Często media te nie mają charakteru komercyjnego, a jeśli nawet – to budżety, dzięki którym twoi sąsiedzi dowiedzą się o twojej firmie to niewielkie kwoty. Najważniejsze jednak by mieć do opowiedzenia historię, zaciekawić i niekoniecznie krzyczeć, że „firma xyz jest najlepsza, najtańsza, najbardziej konkurencyjna i najbardziej dostępna”. We współpracy z mediami liczy się historia.

 

Daj powód, by cię szukano

 

Jeśli wiesz, że można cię już znaleźć, to daj też powód, dla którego ktoś powinien cię szukać. Dobrze zbadaj konkurencję, określ własne przewagi i zbuduj unikalną ofertę.

Unikalna oferta może zarówno oznaczać, że kierujesz ją do bardzo specyficznej grupy docelowej, ale także to, że robisz coś inaczej lub dodajesz coś do standardowego serwisu lub twój produkt stawia na ważną ideę na przykład do pakowania używasz tylko papieru z recyklingu lub oferujesz zniżkę dla lokalnej społeczności.
Pamiętaj, że to dobrze skomponowana oferta i jej właściwa prezentacja w twoich kanałach: na stronie firmowej of Google, w social mediach (na przykłąd Facebook daje możliwość rozbudowania profilu o ofertę i zakładki, zależnie od profilu działalności twojej firmy) powinna być trzonem twojej obecności w sieci. Zwróć także uwagę, że społeczne zaangażowanie w kwestie ekologii lub wyróżniające cię na tle konkurencji zniżki czy oferta skierowana na lokalny rynek mogą być dobrym pretekstem do zainteresowania lokalnych mediów.

Podstawowa oferta to dopiero początek. Kto z nas nie lubi zniżek i promocji? Opracuj plan promocji, które będą przede wszystkim wspierać na przykład słabsze okresy sprzedaży, ale również stanowić będą ważny powód, dla którego będziesz zachęcał do odwiedzania twoich kanałów w Internecie, co w konsekwencji doprowadzi do sprzedaży. Komunikuj okazje. Wyszukiwane w Internecie frazy: kupony rabatowe, zniżki, promocje – to hasła, które przekonują do skorzystania i zakupu. Karty stałego klienta czy programy rabatowe mają na celu przede wszystkim pozyskanie klientów lojalnych i utrzymanie ich. Pamiętaj, że to jedna z tych treści, które są wyszukiwane i czytane najczęściej. Badanie pokazują, że ok. 89 procent internautów zaczyna sprawdzanie strony od cennika. Nie bój się więc mówić o cenach.

Jeśli uważasz, że podstawowe kanały to już za mało i nie możesz dzięki nim w pełni zaprezentować firmę i jej oferty, to czas, by pomyśleć o własnej stronie www. Czego będziesz potrzebować, by zrobić to minimalnym kosztem?
Istnieją kompleksowe rozwiązania, które pozwolą ci postawić stronę w sieci bez żadnych umiejętności w zakresie IT, na przykład Wix. Tak długo jak będziesz opłacać miesięczny abonament, twoja strona będzie widoczna. Nie oznacza to jednak, że otrzymasz w ramach usługi własna domenę (link zawiera zazwyczaj poza twoją nazwą także nazwę platformy), nie będzie to także rozwiązanie szczególnie zoptymalizowane pod wyszukiwarki, ale jeśli potrzebujesz tylko miejsca, do którego będziesz przekierowywać z kanałów offline lub social mediów, to może to jest rozwiązanie dla ciebie.

Jeśli ty lub ktoś znajomy posiada pewne umiejętności IT, to wykupując domenę (adres strony) i hosting (serwer, gdzie zamieszczone będą pliki), możesz skorzystać z darmowych szablonów WordPress, które umożliwią ci postawienie i zarządzanie własną stroną przez CMS (system zarządzania treścią, który nie wymaga umiejętności kodowania). Domenę i hosting możesz zamówić i opłacić online u sprzedawców domen. Nie trudno ich znaleźć, to na przykład domeny.pl czy aftermarket.com. Darmowe szablony WP wyszukasz w sieci.

Pamiętaj o tym, by strona spełniała zasady wynikające z przepisów RODO (polityka prywatności, informacja i zgoda na przetwarzanie danych) oraz była zoptymalizowana pod urządzenia mobilne (to nie tylko użyteczność i ukłon w stronę użytkownika, ale wymóg Google, by tę stronę pozycjonował). Idealnie gdyby została zoptymalizowana zgodnie z zasadami SEO, czyli optymalizacji pod wyszukiwarki.

Istnieje wiele darmowych poradników w sieci na ten temat. Jeśli zdecydujesz się na prowadzenie bloga, pamiętaj, że nowe treści poprawiają SEO, ale też stanowią taki sam kanał komunikacji jak każdy inny i powinny pojawiać się tam treści interesujące twoich klientów, przy jednoczesnym uwidacznianiu fraz kluczowych.

 

 

Poszerzaj zasięgi

 

Jeśli jesteś na etapie, że twoje kanały są gotowe, komunikacja i oferta przemyślana, to czas, by poszerzyć zasięg.
Co możesz zrobić, jeśli nie masz budżetu na reklamę? Wykorzystaj oryginalne pomysły na to, by zostać zapamiętanym, na przykład: konkurs, promocję lub bardzo ciekawe i wartościowe treści oraz siłę grup i forów społecznościowych. Sprawdź, jakie grupy na przykład w kanale Facebook potencjalnie mogą zrzeszać twoich klientów, dołącz do nich i zapoznaj się z regulaminem. Jeśli dana społeczność na to pozwala – podziel się tym, co oferujesz. Na Facebooku możesz wykorzystać funkcjonalność Marketu i wstawić ofertę wraz z ceną lub podzielić się treścią/linkiem, do którego chcesz odesłać.

Swoje grupy posiada także LinkedIn. Zazwyczaj skupia specjalistów w danym obszarze, ale nie tylko. Część grup LinkedIn koncentruje się na zainteresowaniach lub edukacji.
Jeśli twój rynek to B2B, to płynnie przechodzimy do modnego networkingu (poszerzania sieci znajomych) oraz social sellingu, czyli sprzedaży w zbudowanej w sieci społecznościowej. Wielu sprzedawców wyszukuje osób decyzyjnych lub klientów w takich sieciach i kontaktuje się z nimi bezpośrednio, by uzyskać zgodę na przedstawienie oferty.

Działając na LinkedIn, znacznie łatwiej i efektywniej będziemy identyfikować kupujących, jeśli wykupimy profil premium. Pamiętaj też, by twój profil wyglądał profesjonalnie – poczynając od zdjęcia, a na opisach ścieżki zawodowej skończywszy. Sprzedaż bezpośrednia w social mediach zastąpiła w dużej mierze spotkania bezpośrednie i umożliwiła potencjalnie więcej kontaktów niż poza Internetem.

Jeśli w danym momencie budżet gotówkowy nie wchodzi w grę, to rozważ działania w barterze. Barter z założenia jest rozwiązaniem tańszym i umożliwia wymianę świadczeń wzajemnych w formie usług lub produktów, które mają przynieść korzyść obu stronom umowy. Jeśli wiesz, że w twojej branży ważne są rekomendacje i opinie na temat oferty firmy, to pozyskaj do współpracy twórców blogów, vlogów i osoby, które uważane są za autorytety w danej dziedzinie. Najwięksi influencerzy nie współpracują w barterze, ale ci, którzy dopiero zaczynają lub posiadają już swoje audytoria (około 5-10 tysięcy śledzących), lecz jeszcze nie na tyle duże by zainteresować największe marki, mogą uznać współpracę barterową z twoją firmą za atrakcyjną.

Sprawdź też, jakich partnerów możesz pozyskać (oferta komplementarna), by zyskać nowe grupy docelowe, wzajemnie promować swoje produkty lub usługi. Cross – promocja ma duży potencjał, który nie zawsze jest w ogóle brany pod uwagę. N przykład jeśli prowadzisz salon fryzur to współpraca z gabinetem kosmetycznym jest dość oczywistym kierunkiem. Możesz jednak też podjąć dodatkowo współpracę ze studiem fitness czy dietetykiem.

Współpraca może zarówno polegać na udzielaniu sobie wzajemnych rabatów dla klientów drugiej strony, ale także na wzajemnych linkowaniu (nie bez znaczenia dla SEO) i polecaniu. Wykorzystajcie swoje kanały internetowe i oczywiście te poza internetowe również.

 

Dbaj o relacje i opinię w Internecie

 

Obecność w Internecie może ci pomóc, ale też zaszkodzić. Szkodzi zawsze, gdy o nią nie dbasz, nie śledzisz i nie komunikujesz się, a jedynie ogłaszasz.
Regularnie sprawdzaj, co mówią o tobie klienci. Istnieją płatne, doskonałe narzędzia, które w czasie rzeczywistym informują cię o wszystkich zmianach, ale możesz zacząć od darmowych Google Alerts, które wyłapią wzmianki o tobie w sieci. Monitoring Google Alerts bazuje na regularnym i automatycznym wyszukiwaniu wskazanych fraz we własnej wyszukiwarce. Jeśli opinie zostają pozostawiane na twoich kanałach, dowiesz się o tym z powiadomień, które może ustawiać na każdą nową akcję na profilu.

Zawsze słuchaj swoich klientów i reaguj. Dziękuj za dobre opinie, reaguj na te gorsze. Najgorsza ocena, na którą marka zareagowała, wygląda lepiej niż całkiem dobra, ale pozostawiona bez odzewu. Internet lubi komunikację – bezpośrednią, a konsumenci chcą mieć wpływ na usługę czy produkt, a już na pewno na jakość obsługi. Komunikuj się to oznacza komunikację w obie strony.

Jedną z dobrych rad, których mogę udzielić, to obsługiwanie zapytań w kanale, który wybrał klient. Jeśli otrzymujesz zapytania mailem – odpowiedź mailem, chyba, że klient prosił po telefon. Nie zmuszaj klienta, który pisze na Messengerze do tego, by podał maila czy telefon. Wielokanałowość to dziś standard, co wbrew pozorom nie oznacza szerszego grona odbiorców, ale wpływa na komfort wyboru sposobu komunikacji. Zauważ, że rekomendacje – te bezpośrednie i pośrednie – dają ci najbardziej wartościowych klientów.

 

Poszerzaj wiedzę i optymalizuj działania

 

Internet nie jest monolitem i ciągle się zmienia. Zmieniają się preferencje użytkowników sieci – zapewne to wiesz, jeśli korzystasz z niego aktywnie. Zmieniają się narzędzia, technologia idzie do przodu. Aby efektywnie dbać o swój własny marketing – stale się ucz.

Czy wiesz, że Google i Facebook udostępniają za darmo szkolenia z marketingu w sieci dla przedsiębiorców? Obie platformy dostępne są w sieci. Znajdź czas, by przynajmniej tam – poza prasą branżową z dziedziny marketingu i sprzedaży – zaglądać regularnie. Szkolenia od Google znajdziesz wpisując w wyszukiwarkę „Internetowe Rewolucje”, natomiast na szkolenia Facebooka trafisz wpisując adres „rozwoj.fb.com”. W sieci jest oferowanych też wiele darmowych ebooków i webinarów, które pozwalają doszkolić się w poszczególnych obszarach.

Podglądaj także konkurencję oraz czerp inspiracje od podobnych firm działających poza Polską. Nie wszystkie rozwiązania warto kopiować i nie wszystkie się sprawdzą, ale na pewno śledzenie innych otwiera na nowe pomysły. Nie jest sztuką prowadzenie marketingu, gdy posiadasz odpowiedni budżet. Pozyskiwanie klientów przy minimalnych wydatkach to prawdziwa sztuka. Dlatego sprawdzaj regularnie co przynosi ci efekty i odcinaj nieefektywne działania, angażując się w te, które dają ci wartościowy ruch i sprzedaż.

 

Bez budżetu… ale czy na pewno za darmo?

 

Jest takie powiedzenie, że nie ma nic za darmo. Jeśli nie płacisz pieniędzmi – płacisz czymś innym lub sam jesteś towarem. Ta zasada działa właśnie w marketingu. Darmowe narzędzie? Jeśli nie płacisz to albo jeszcze nie płacisz, albo twoje dane są przetwarzane, byś w końcu kupił coś innego. W najlepszym – według mnie z punktu widzenia przedsiębiorcy – w najgorszym wypadku płacisz… swoim czasem.

Oferując lub kupując usługi na pewno dobrze wiesz, że de facto ludzie kupują u ciebie swój czas. Czy naprawa kranu, prowadzenie księgowości firmy czy prosta usługa prasowania to nie są rzeczy, które potencjalnie każdy potrafi opanować i wykonywać, jeśli dysponuje odpowiednią ilością czasu? Oczywiście, że tak. Ludzie jednak kupują usługi lub zatrudniają kogoś, aby zyskać czas na coś innego.

Czas, który poświęcisz na marketing bez budżetu, to czas, którego nie poświęcisz na obsługę klienta, sprzedaż lub doskonalenie czy rozwijanie usługi czy produktu. Ewentualnie uszczuplasz swój czas z rodziną lub czas na hobby. Jeśli uważasz, że twój czas nie jest na tyle cenny, że możesz wszystko w swojej firmie wykonywać samodzielnie, to na pewno sobie poradzisz.

Jeśli jednak wiesz, że możesz efektywniej wykorzystać poświęcone godziny, poważnie rozważ wyasygnowanie budżetu na usługi i działania, które pozwolą uniknąć błędów i dać lepszy efekt sprzedażowy. Może się okazać, że nie stać cię na marketing bez budżetu.

 

Autor artykułu: Anna Godek-Biniasz

 

Źródło zdjęć: Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw

Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw Gazeta MSP jest miesięcznikiem ekonomicznym skierowanym do właścicieli oraz osób zarządzających firmami z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Gazeta dostępna jest na rynku od 17 lat. Misją Gazety MSP jest dostarczanie przedsiębiorcom oraz osobom ...