Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Lato bez kleszczy i komarów. Czy to możliwe?

„Lato pachnące miętą, lato koloru malin, lato zielonych lasów…” Ciepłe letnie wieczory i długie spacery na łonie natury z komarami i kleszczami. Kto za tym nie tęsknił? No właśnie. Te krwiopijcze bestie potrafią skutecznie uprzykrzyć życie: pokrzyżują plany na garden party, popsują romantyczny wieczór, a nawet przekreślą dobre wrażenia z urlopu, imprezy lub randki, pozostawiając nie tylko brzydkie, swędzące ślady, ale także zagrożenie chorobą czy długo gojące się rany. Z obawy przed komarami i kleszczami pryskamy się duszącymi preparatami o woni pozostawiającej wiele do życzenia, które często stanowią truciznę nie tylko dla insektów. Zamieniamy zwiewne sukienki na szczelnie chroniące nas dresy, a nawet rezygnujemy z wypoczynku na świeżym powietrzu, przedkładając komfort psychofizyczny nad inne wrażenia. Najtwardsi „zaprzyjaźniają się” z komarami albo próbują je lekceważyć z pomocą różnych „znieczulaczy”, którym sprzyjają ciepłe, letnie weekendy, ale zawsze jest to pójście na jakiś zgniły kompromis.

Niewielkie, a niebezpieczne

Niestety, silne reakcje alergiczne mogą zostać wywołane zarówno ugryzieniami tych insektów, jak i zwalczającymi je aerozolami. Nie bez powodu też dużo się słyszy o kleszczowym zapaleniu mózgu czy boreliozie, które są bardzo groźnymi chorobami, a zakażeniu rzadko towarzyszy objaw skórny pozwalający na szybką diagnozę i reakcję. Co więcej, statystyki pokazały, że coraz częściej spotykamy się z kleszczami również w mieście. Szczepionek jeszcze nie ma, pozostaje więc poszerzać wiedzę i chronić się jak najlepszymi metodami.

Ochrona skuteczna, ale szkodliwa?

Dostępne na rynku preparaty przeciw komarom i kleszczom zawierają substancje chemiczne, które mogą powodować niepożądane skutki uboczne, niekorzystnie działają na układ nerwowy, nie powinno się ich stosować po opalaniu, przy podrażnieniach skórnych, u kobiet w ciąży i dzieci. W trosce o zdrowie swoje i bliskich zawsze należy dokładnie zapoznawać się ze składem danego produktu, stosować zasady bezpieczeństwa przy rozpylaniu, pamiętać o koniecznej higienie, unikać – jakkolwiek niemożliwe może to się wydawać – spożycia. Nie jest to łatwe szczególnie w przypadku spirali przeciw komarom, których dymu nie sposób nie wdychać, nie mówiąc już o jego nieuniknionym wręcz – np. podczas kolacji na tarasie – kontakcie z żywnością. Czym walczyć z gryzącymi owadami, żeby nie zostać pokonanym własną bronią?

Naturalne rozwiązanie aromaterapia

Warto poszukać innych rozwiązań – zdrowszych, bardziej naturalnych, lepszych. Komary i kleszcze wybierają ofiary, kierując się zapachem, zapachem więc z nimi walczmy. Ogród, balkon czy taras można obsadzić roślinami, które trochę odstraszają bzyczące źródło utrapienia, np.: komarzycami, lawendą, kocimiętką, ale oczywiście nie będziemy zawsze i wszędzie się z tymi roślinami przemieszczać. A zatem co jeszcze możemy zrobić? Z pomocą przychodzi znana od wieków aromaterapia.

Olejki eteryczne to nic innego jak esencja roślin, te zaś mają szerokie, nie od dziś znane zastosowanie w medycynie i kosmetyce. Aromaterapia jest naturalną metodą wspierania zdrowia przez traktowanie ciała i duszy jako całości. Dzięki niezwykłym właściwościom wybranych olejków eterycznych udaje się uzyskać równowagę fizyczno-emocjonalną, a harmonia ciała i umysłu pobudza organizm do wzrostu odporności na bakterie, wirusy i stres! Wśród szerokiego wachlarza możliwości ukrytych w zapachu, znajdzie się i sposób na walkę z nieprzyjaznymi owadami. Komary uciekają od zapachu trawy cytrynowej, cytryny, lawendy, eukaliptusa, paczuli czy ylang. Możemy też mieszać te olejki, aby wzmocnić ich działanie i skomponować zapach najbliższy naszym gustom. Oczywiście nikt nie weźmie – z wiadomych względów – aromatyzera elektrycznego na spacer brzegiem jeziora, ale np. bransoletkę już tak.

 

 

Siła natury zaklęta w biżuterii

ViaAroma https://viaaroma.pl/pl/ zwraca się ku naturze, by wykorzystać jej piękno i siłę, odwieczne lekarstwo w nowej, wyjątkowej odsłonie – moc olejków eterycznych zaklęta w pięknej, ażurowej biżuterii. A wybór jest szeroki. Na skórzanym pasku, pod modnym wzorem znajduje się kolorowy chłonny wkład, który należy skropić kilkoma kroplami wybranego olejku. Odstraszający owady, a dla nas przyjemny aromat może uwalniać się również z kolczyków albo zawieszki na szyję. Pomysł dobry, ciekawy i o tyle praktyczny, że po powrocie z lasu wystarczy wymienić wkład na inny – inny kolor, inny zapach, w zależności od nastroju i okazji – pobudzić się pomarańczą, uspokoić lawendą lub kusić afrodyzjakami…

 

 

Zestaw mini olejków w małej saszetce zmieści się w każdej torebce. Wszystkie są w 100% naturalne. Można skraplać nimi wkłady w biżuterii, w aromatyzerze samochodowym czy wodę w aromatyzerze pokojowym. Można dodawać je do kremów, balsamów albo rozcieńczać w wybranym oleju bazowym i smarować ciało odpowiednio do potrzeby. Aromat zmieszany z olejem np. ze słodkich migdałów może znaleźć się również w uroczym i bardzo wygodnym flakoniku z kulką – tajnej broni na komary mieszczącej się w kieszeni.

Wejdź w pachnący świat Via Aroma, odkryj tajniki olejków eterycznych, pozwól o siebie zadbać zapachem i dobrą energią. Rozwiązania, do których zachęca ViaAroma, przekonują, bo działają i wyglądają, bo są zdrowe i piękne.

 

Źródło zdjęć: ViaAroma

ViaAroma powstała dla Ciebie – abyś czuła się lepiej i wyglądała piękniej. Wykorzystujemy znaną od tysięcy lat aromaterapię, ale w nowoczesny sposób. Czerpiemy z natury to, co ma najcenniejsze, aby pielęgnować nasze zdrowie, urodę i dobre samopoczucie. Nie powiemy Ci niczego nowego ani o ...