Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Jak ubrać się, aby zrobić profesjonalne wrażenie na rozmowie kwalifikacyjnej?

Wybierając się na rozmowę kwalifikacyjną, trzeba wziąć pod uwagę wiele czynników, ale zacznijmy od dress code’u. Warto z wyprzedzeniem dowiedzieć się, jaki strój obowiązuje w firmie, w której ubiegamy się o pracę. Najprościej byłoby zadzwonić i dopytać się o przyjęty dress code. Niestety w wielu wypadkach można spodziewać się odpowiedzi typu: „Och, u nas nie ma żadnego dress code’u”. I tu trzeba powiedzieć jasno, że nie ma firm, w których nie istniałby dress code. Jeśli faktycznie byłaby pełna dowolność, to moglibyśmy przyjść do pracy zarówno w stroju kąpielowym, jak i we fraku. Co więcej – nie budziłoby to żadnego zdziwienia. Zasady dotyczące stroju są zawsze. Przeciwna (a zatem błędna) opinia wynika z tego, że źle rozumiemy samo pojęcie dress code’u, które kojarzy się z jednym konkretnym bardzo oficjalnym strojem: najczęściej ciemnym garniturem, białą koszulą i krawatem dla mężczyzny albo z granatową garsonką dla kobiety. A przecież istnieje wiele szczebli dress code’u – począwszy od tych bardzo formalnych, a na sportowych kończąc. Powstaje zatem pytanie, skąd ma być wiadomo pracownikom, szczególnie tym nowozatrudnionym, w co mają się ubrać, żeby już na „dzień dobry” nie popełnić faux pas.

Otóż dress code można „odczytać”, przestępując próg firmy. Wystarczy poprzyglądać się, jak pracownicy są ubrani. Może się tak zdarzyć, że stroje różnią się w tej samej firmie w zależności od zajmowanych stanowisk. Wtedy konieczna jest bardziej wnikliwa analiza strojów. Podczas rozmowy kwalifikacyjnej najlepiej wyglądać tak, żeby od razu pasować do stanowiska, do jakiego pretendujemy. Najlepiej zrobić takie wrażenie podczas rozmowy kwalifikacyjnej, jakbyśmy pracodawcy spadli z nieba.

 

 

Ważnym krokiem dla osiągnięcia tego celu jest również dostosowanie stroju do typu urody i sylwetki. Nie wystarczy, aby strój był właściwy tylko pod względem formalnym. Powinniśmy wyglądać też atrakcyjnie, co niewątpliwie nie znaczy seksownie. Spódnica zmysłowo opinająca pośladki i odkrywająca sporą część uda nie jest strzałem w dziesiątkę, tylko strzałem we własne kolano. Natomiast jeśli akurat zrzuciliśmy kilka zbędnych kilogramów, to warto z wyprzedzeniem sprawdzić, czy garnitury lub sukienki w naszej szafie nie są teraz zbyt obszerne. W za dużych rozmiarach wygląda się niezgrabnie i niezdrowo.

Kiedy już będziemy mierzyć wybrany strój, przyjrzyjmy się krytycznie pozostałym szczegółom. W trakcie rozmowy o pracę będziemy bardzo wnikliwie obserwowani. Biżuteria na rozmowę kwalifikacyjną, podobnie jak do pracy, ma być dyskretna. Mężczyzna powinien ograniczyć się do zegarka i obrączki, jeśli jest żonaty. Co prawda, ostatnio interesujący jest wielki powrót do modowych łask spinek do krawata. Jeżeli reszta stroju jest stonowana i bez wzorków, to można ją założyć do stroju służbowego. Ale ponieważ nie wszyscy śledzą trendy, szykując się dopiero do rozmowy o pracę, bezpieczniej będzie oprzeć się takiej pokusie. Moda tak, ale lans już niekoniecznie. I nie każda moda. W przypadku kobiet, mimo że koła są wśród kolczyków teraz na czasie, to jednak nie nadają się do pracy w biurze.

W końcu pora na buty. One nie tylko moim zdaniem są najważniejsze. Według guru dress code’u męskiego Allana Flussera – także. Zanim zabierzemy się za czyszczenie butów na wysoki połysk, zastanówmy się, czy wybraliśmy odpowiedni ich rodzaj. Dla mężczyzn, którzy starają się o pracę w środowisku bardzo konserwatywnym, gdzie obowiązuje ciemny garnitur i krawat, powinni zestawić go z parą czarnych, sznurowanych oksfordów z przeszyciem nad kapką (w innym wypadku byłyby to buty o charakterze wieczorowym). Najlepiej, aby były zupełnie gładkie. Natomiast jeśli dress code jest nieco mniej formalny (np. strój miejski lub casual smart), mężczyzna może sięgnąć po bardzo modne w ostatnich sezonach monki lub brogsy (z perforacją) w naturalnym kolorze skóry. Dla kobiety natomiast najlepszym wyborem będą czółenka bez wycięć na palce czy pięty, z obcasem nie wyższym niż 7 cm.

Przed wyjściem warto sprawdzić jeszcze zawartość torebki czy aktówki. W przypadku kobiet może się przydać zapasowa para rajstop. Nie może też zabraknąć chusteczek higienicznych (choćby po to, aby tuż przed wejściem osuszyć nerwowo spoconą dłoń) i eleganckiego pióra, oczywiście żeby od razu podpisać umowę.

 

Źródło zdjęć: pexels.com

Mentorka w Projekcie Lady, wykładowca i trener; założycielka firmy szkoleniowej The Protocol School of Poland. Wiedzę z dziedziny międzynarodowego protokołu i etykiety biznesu oraz wystąpień publicznych zdobywała w The Protocol School of Washington w Waszyngtonie pod okiem największych ...