Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Hotel The George Inn w Nowym Jorku

Gdybyście wybierali się do Nowego Jorku, koniecznie zatrzymajcie się w hotelu The George.

The George Inn to butikowy hotel znajdujący się na przedmieściach Nowego Jorku w miejscowości Montclair. Dlaczego warto się tam zatrzymać?

 

Wyjątkowi są pomysłodawcy i właściciele, którzy zapewne mogliby pozwolić sobie na przejście na wcześniejszą emeryturę po tym jak wiele osiągnęli już w swoich branżach. Twórcami hotelu jest małżeństwo Bobbi Brown i Steven Plofkern. Bobbi Brown jest słynną założycielką linii kosmetyków Bobbi Brown Cosmetics, a jej mąż, Steven Plofkern, potentatem na rynku nieruchomości.

 

 

Zdjęcie Bobbi Brown

 

Bobbi Brown rozpoczęła swoją przygodę z branżą kosmetyczną od wprowadzeniem linii szminek w 1991 roku. Niespełna po paru latach, w 1995 roku, jej firma została kupiona przez Estee Lauder. W 2016 roku, w dzień po tym jak Bobby Brown opuściła swoją firmę, rozpoczęła prace nad projektem hotelowym.

I to był właśnie skłoniło mnie do napisania o tym właśnie hotelu i jej niezwykłej właścicielce. Mówi się, że po czterdziestce, pięćdziesiątce jest już za późno na zmiany zawodowe i wytyczenie sobie nowych celów zawodowych w nowych branżach. Okazuje się, że można osiągnąć sukces w nowej dziedzinie, ponieważ ma się za sobą już wcześniej zdobyte doświadczenie zawodowe i bogaty wachlarz kwalifikacji i umiejętności. Notes pełen kontaktów, mnóstwo wydeptanych ścieżek, czyli to wszystko, co w każdej branży jest potrzebne, ale jest również pomocne, kiedy planuje się zmiany zawodowe. Tych umiejętności nie mają młodzi pracownicy na początku swojej kariery; i tego bardzo zazdroszczą starszym kolegom. Tym samym nie bójmy się zmian i realizujmy swoje marzenia i pomysły.

 

 

patron Hotelu

 

Planując urlop w Nowym Jorku, warto odwiedzić The George Inn. Ten 32-pokojowy hotel został otwarty 1 kwietnia 2018 roku po dwuletniej modernizacji. Budynek został wybudowany w 1902 roku i był prywatną siedzibą bogatego miejscowego biznesmena i architekta Charlesa Van Vlecka, który był także architektem rodziny Rockefellerów. W 1940 roku budynek został przekształcony w The Georgian Inn, hotel w stylu rezydencji, w którym mieszkało wielu gości „długoterminowych”. Obecna nazwa hotelu była inspirowana pierwotną jego nazwą. W 2008 roku hotel zdobył status zabytku i znalazł się pod opieką lokalnego konserwatora. Oprócz wysmakowanych pokoi w hotelu można podziwiać pomieszczenia ogólnodostępne, w tym bibliotekę i foyer z pięknymi schodami. Hotel zachował wiele oryginalnych detali architektonicznych w postaci ozdobnych koronkowych listew, czy misternie rzeźbionych kominków. Inspiracją do wystroju pomieszczeń była miłość pary do podróży.

 

Lobby hotelowe

 

Bobbi Brown i Steven Plofker kupili nieruchomość w 2015 roku w opłakanym stanie. Spędzili dwa lata na modernizacji budynku; przywrócono wiele oryginalnych elementów, między innymi witraż w holu. Wnętrza hotelu zdobią współczesne meble, a sam wystrój ma lekko industrialny charakter podkreślony odsłoniętymi ceglanymi ścianami. Wiele mebli zostało przywiezionych z podróży, kolekcja zdjęć i obrazów pochodzi z prywatnych zbiorów właścicieli, co sprawia, że atmosfera tego miejsca jest wyjątkowa.

 

Lobby Hotelowe

 

Bobbi Brown i Steven Plofker od dawna mieszkają w Montclair, od czasu powrotu ze swojej podróży poślubnej. The George Inn jest ich pierwszym przedsięwzięciem hotelowym. Jako zapaleni podróżnicy uwielbiają małe hotele o indywidualnym charakterze. Za każdym razem, gdy podróżują, zatrzymują się w butikowych hotelach, z których czerpią inspiracje. Ich ulubione hotele to Tablet Hotels.

Montclair leży 12 mil od Nowego Jorku i należy do zamożnych przedmieść. Swoje domy mają tu: producenci, artyści i osoby wykonujące kreatywne zawody. Montclair to tętniąca życiem okolica z restauracjami i lokalnymi butikami oraz z Muzeum Sztuki, w którym znajduje się znakomita kolekcja sztuki amerykańskiej i indiańskiej. To miejsce, w którym organizowany jest co roku Montclair Jazz Festival oraz Montclair Film Festival.

 

 

 

 

W hotelu znajduje się pięć kategorii pokoi i każdy z nich ma własną nazwę i niepowtarzalny wystrój. Pokoje nazwane są imionami (trzy noszą imiona synów właścicieli). Kolorem dominującym w całym hotelu jest kolor szary i jego odcienie, których dobór nie był łatwy, nawet dla takiego guru w kolorystyce, jakim jest Bobbi Brown. W pokojach hotelowych i przestrzeniach ogólnodostępnych można znaleźć wiele elementów brytyjskich, ponieważ Bobbi jest też anglofilem.

 

 

pokój Jack

 

Ulubiony pokój Bobbi Brown to Jack. Jack to zalana światłem przestrzeń z odsłoniętą ceglaną ścianą, łóżkiem z niewiarygodnie wygodnym materacem firmy Casper i pikowanym zagłówkiem, fotelem z granatowej skóry i 48-calowym telewizorem. Na szarej ścianie wiszą zdjęcia i obrazy sławnych Jacków: Jacka Nicholsona, Jacka Blacka i Jackie Robinsona. W pokoju można znaleźć tablet firmy Nexus na nocnym stoisku, w którym goście mogą znaleźć informacje o usługach świadczonych przez hotel, jak również rekomendacje lokalnych restauracji i atrakcji turystycznych. Pozostałe pokoje noszą imiona: Marta i Oscar. W pierwszym znajdują się portrety i zdjęcia: młodej Marty Stewart i Marty Washington, a w drugim – Oscara de la Renta, Oscara Wilde i Oscara Grouch.

 

W pokojach znajdują się kołdry firmy Flanneur, materace firmy Casper

 

 

Eleganckie podwójne schody w holu prowadzą do pokoi gościnnych. Każdy z nich jest inny. Bobbi Brown współpracuje z markami takimi jak Nespresso i Smeg. W każdym pokoju znajduje się ekspres do kawy i minilodówka dobrana kolorystycznie do wnętrza pokoju.

 

Łazienka

 

Łazienki nie należą do największych. Są wyłożone białymi kafelkami, z małą umywalką i kabiną prysznicową. Kosmetyki hotelowe pochodzą z firmy EO Products. To ulubiona organiczna marka Bobbi Brown, którą uwielbia, a produktów używa. W łazience znajdziemy: mydło z mięty pieprzowej o orzeźwiającym i neutralnym dla wszystkich zapachu, suszarki marki Dyson oraz pastę do zębów marki Hello.

W hotelu The George Inn unosi się charakterystyczny zapach, będący mieszanką neroli, paczuli i grejpfrutów. Świece i olejki o tym zapachu można kupić w hotelowym sklepiku.

 

 

 

Doba hotelowa kosztuje tu ok. 250 dolarów; wliczony jest dostęp do Internetu oraz śniadanie kontynentalne w formie bufetu serwowane w jadalni na najniższym poziomie. Hotel George Inn nie posiada pozwolenia na sprzedaż alkoholu, ale za to współpracuje z pobliskim sklepem monopolowym Amanti Vino. Goście hotelowi mogą zamówić swoje ulubione wino, które jest dostarczane do hotelu w ciągu 15 minut.

 

W holu znajduje się mały sklep z pamiątkami, w którym można kupić lokalne pamiątki, świece i inne bibeloty z logo The George Inn.

 

 

 

 

W przytulnej bibliotece z gazowym kominkiem i skórzaną kanapą codziennie od 17:00 do 21:00 serwowane jest bezpłatnie wino, piwo i przekąski. Ta elegancka przestrzeń jest idealnym miejscem na odpoczynek przy dobrej książce lub relaks przy lampce wina. To ulubione miejsce Bobbi Brown. Zostało ono zaprojektowane tak, aby goście czuli się tu komfortowo i łatwo nawiązywali ze sobą kontakty. To doskonałe miejsce również do pracy i relaksu.

 

Będąc w Nowym Jork, warto zatrzymać się w tym obiekcie i przekonać się osobiście czy ten hotel będzie kolejnym hitem na zawodowej drodze Bobbi Brown. Wszystkim życzę realizacji takich pomysłów i… do zobaczenia w Nowym Jorku!

 

Artur Trukawiński

AT Hotel Consulting & Management

www.thegeorgemontclair.com

 

źródła zdjęć: materiały prasowe hotelu The George

Doradca i ekspert hotelowy, trener i audytor hotelowy, wykładowca akademicki. Zajmował różne stanowiska operacyjne i zarządcze w hotelach sieciowych w kraju i zagranicą, między innymi w: Accor, Starwood, InterContinental Hotels Group (IHG), Hilton, Grupa Arche. Doświadczenie w branży zdobywał ...