Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Dzień z życia Pompejów

„Zanim się obejrzeliśmy ogarnęła nas ciemność, nie taka, jak pozbawiona blasku księżyca lub pochmurna noc, lecz taka, jak w zamkniętym pomieszczeniu, kiedy zgaszą lampę. Wtedy rozległ się lament kobiet, płacz dzieci, okrzyki mężczyzn: jedni nawoływali swych rodziców, drudzy dzieci, inni zaś małżonków, lub powoli rozpoznawali ich głosy; niektórzy opłakiwali swoje nieszczęście, drudzy swych najbliższych; byli i tacy, którzy ze strachu przed śmiercią błagali o śmierć, wielu wyciągało ramiona do bogów niebieskich, inni wykrzykiwali, że nie ma już bogów i spadła na świat ostatnia, wiecznie trwająca noc. (…) Nieco się rozjaśniło, lecz my nie myśleliśmy, że to świt, lecz że tylko zbliża się do nas ogień. Ogień natomiast zatrzymał się w sporej odległości, lecz znów spadła na nas ciemność, znów spadł gęsty deszcz popiołu, coraz gęstszy. Wielokrotnie też stawaliśmy, aby strząsać go z siebie; inaczej jego ciężar przykryłby nas lub wręcz nas zmiażdżył”. W ten oto sposób znakomity pisarz rzymski, polityk, mówca i prawnik Pliniusz Młodszy zrelacjonował w liście do Tacyta gwałtowną erupcję Wezuwiusza w 79 roku, która zakończyła życie rzymskiego miasta Pompei, położonego na zboczach wulkanu, nad morzem, niedaleko ujścia rzeki Sarno. Pliniusz Młodszy był jedynym z ocalałych, który po 20 latach od zdarzenia opisał niszczycielską siłę natury, niosącą zagładę dla około 2 tysięcy obywateli tego miasta rankiem 24 sierpnia 79 roku (lub 24 października według innych badań).

 

 

Wykopaliska w Pompejach

Chociaż pierwsze dowody życia na terenie Pompejów pochodzą z IX wieku p.n.e. i istnieją liczne opracowania historyków opisujące burzliwe dzieje regionu, to dziś niemal ze szczegółami możemy przenieść się w czasie do okresu poprzedzającego zagładę tego miasta. A wszystko za sprawą archeologów, którzy mozolnie krok po kroku odkrywają miasto zasypane 6-metrowym płaszczem popiołu, lapilli i warstwą pumeksu, po to, by zdobyć informacje o codziennym życiu Pompejów i obywateli Imperium Rzymskiego. Wykopaliska w Pompejach to jedno z nielicznych stanowisk archeologicznych, w których zwiedzający może poczuć się obywatelem rzymskim i stąpać po uliczkach miasta, w którym życie zamarło w ciągu jednego dnia.

Badacze długo zastanawiali się, jak to możliwe, że obywatele miasta położonego na zboczu wulkanu nie zdawali sobie sprawy z zagrożenia, jakie on ze sobą niesie. Odpowiedź jest banalna. Wezuwiusz przez 700 lat nie wykazywał najmniejszej aktywności, nie dawał znaku niebezpieczeństwa, sądzono więc, że jest to imponująca góra porośnięta roślinnością. Nim jednak doszło do katastrofy, Pompeje zostały nawiedzone wcześniej, 5 lutego 62 roku, przez gwałtowne trzęsienie ziemi, które spowodowało liczne zawalenia domów i budynków użyteczności publicznej i przyniosło także ofiary śmiertelne. Po tych trudnych doświadczeniach Pompejańczycy starali się odbudować miasto i przywrócić mu świetność, jednak najbogatsi obywatele wyjechali, w obawie przed innymi klęskami, by prowadzić swoje interesy w innych regionach. I wówczas, tuż przed zagładą, Pompejusz obiecał obywatelom pomoc w odbudowie miasta.

 

Życie codzienne

Jak więc żyli ówcześni obywatele pełni nadziei na lepsze jutro i rekonstrukcję tego, co zostało zniszczone? Jak wyglądała ich codzienność?

Przede wszystkim oczywisty brak elektryczności zmuszał mieszkańców Pompejów do podążania za rytmem słońca, tak więc budzili się bardzo wcześnie. Bieżąca woda była przywilejem dostępnym tylko dla nielicznych, zatem zwykli obywatele musieli czerpać ją z fontann publicznych. Z uwagi na oszczędność poranna toaleta kończyła się na ochlapaniu twarzy wodą. Aby dokładnie zadbać o higienę, mieszkańcy udawali się do łaźni. Po porannej toalecie przychodziła pora na śniadanie, które najczęściej stanowił chleb z serem i warzywami lub resztkami z poprzedniego dnia. Następnie kto chciał, mógł skorzystać z usług, które były dostępne już od świtu, na przykład udać się do fryzjera, który, trochę jak dziś w niewielkich miejscowościach, był miejscem plotek i rozmów o sprawach istotnych dla lokalnej społeczności. Pomiędzy godziną 6.00 a 7.00 wszyscy docierali już do miejsc pracy, od bogatego patrycjusza po niewolnika. Wszystkie sklepy był otwarte, towar rozłożony na straganach, pracownicy na placu budowy, a rolnicy na polach. Pomiędzy 8.00 a 9.30 miejski rynek był w pełnym rozkwicie i roił się od ludzi. Sprzedawano, kupowano, omawiano sprawy publiczne, miasto żyło pełnią życia. Około południa przychodził z kolei czas na odrobinę relaksu. Mieszkańcy podczas spotkań w tawernach delektowali się focaccią, rybami, owocami morza i na koniec małym słodkim deserem. Był to również czas na rozrywkę. W miejskim amfiteatrze, aż do momentu jego zamknięcia, miały odbywać się pokazy gladiatorów. Krwawe widowiska walk – tak dalekie od naszej współczesnej wrażliwości – były ulubioną rozrywką w tamtym okresie. Mówi się dziś, że walki gladiatorów w społeczeństwie rzymskim odgrywały taką rolę, jaką we współczesnym świecie odgrywa piłka nożna. Po godz. 13.00 nadchodził czas na kąpiele w łaźniach, bardzo tanich, a tym samym dostępnych dla wszystkich, także dla niewolników. Okazuje się, że największym odkryciem ówczesnej medycyny była higiena, która wydłużyła średni czas życia do 35 lat. W łaźniach często też uzgadniano interesy czy omawiano bieżące sprawy polityczne. Około 16.00 tuż przed zachodem słońca mieszkańcy kończyli dzień posiłkiem składającym się najczęściej z oliwek, jaj i warzyw, a ci zamożniejsi – z ryb i mięsa. Przechadzki po zmroku ciemnymi ulicami nie były bezpieczne, więc najlepszym rozwiązaniem było kładzenie się do łóżka.

Jednym z zaskakujących odkryć dokonanym w Pompejach w ostatnim czasie jest odnalezienie zachowanego w doskonałym stanie hasła wyborczego zapisanego na kamiennych płytach. „Proszę was, wybierzcie Elvio Sabino, budowniczego godnego państwa, dobrego człowieka” – taki czarno-czerwony napis po łacinie widnieje na płycie odsłoniętej podczas kolejnej fazy prac wykopaliskowych. Hasła tego typu były umieszczane na murach domów. Odkrycie to pokazuje, że zarówno wtedy, jak i dziś kampania wyborcza była istotnym elementem życia społecznego.

 

 

Struktura miasta

Pompeje były miastem średniej wielkości, w którym, poza wspomnianym amfiteatrem, znajdowały się również dwa teatry, świątynie, wzdłuż ulic tawerny i bary, sklepy, łaźnie, piękne wille zamożnych mieszkańców, domy, hotele, rynek, miejsca do rekreacji, siłowania i dom publiczny. Ten ostatni zwany lupanarem był miejscem przeznaczonym wyłącznie do uprawiania prostytucji. Miał 10 pokoi, po pięć na obu kondygnacjach oraz latrynę. Bardziej udekorowane pierwsze piętro z osobnym wejściem było przeznaczone dla zamożniejszych klientów. Kamienne łoża były pokryte materacami. Na ścianach znajdowały się wymowne freski przedstawiające sceny erotyczne. Określenie lupanar pochodzi od łacińskiego lupus (wilk); prostytutki w starożytnym Rzymie były nazywane wilczycami.

Sercem miasta był oczywiście rynek, na którym każdego dnia rozkwitał handel miejski, a od czasu do czasu organizowano tam uroczystości na cześć cesarza. Aby doprowadzić wodę do miasta, zbudowano Castellum Aquae na wysokości 42 metrów, którego zadaniem było pompowanie wody i przepuszczanie jej do trzech kanałów tak, aby docierała do centrum miasta. Pompeje posiadały również budynek wojskowy, w którym młodzi ludzie szkolili się w walkach i sztukach gladiatorów, a który jednocześnie stanowił magazyn broni. Dwa teatry gromadziły mieszkańców na przedstawieniach komediowych, pokazach pantomimy, poezji czy muzyki. Część widowni w Teatro Grande przeznaczona dla zwykłego widza mogła pomieści około 5 tysięcy mieszkańców. Były też oddzielne miejsca zarezerwowane dla gości honorowych, z których mieli oni rzecz jasna najlepszą widoczność.

 

Domy Pompejańczyków

Domy w Pompejach powstawały wzdłuż ulic. Najbogatsi mieszkańcy budowali według schematu, który przewidywał odkryte atrium, wokół którego znajdowały się pokoje. Strefa ta była podzielona na dwie części: publiczną dostępną dla gości czy klientów oraz prywatną przeznaczoną jedynie dla rodziny i najbliższych. Domy mieszczańskie były znacznie mniejsze i składały się z odkrytego dziedzińca, wokół którego znajdowały się małe pokoje przeznaczone na sypialnie oraz mały ogród warzywny. Kolejną kategorię stanowiły domy należące do kupców, które spełniały zarówno funkcję mieszkalną jak i sklepu, a pomieszczenia były wykorzystywane jako sypialnie i magazyny.

Podczas kolejnej wycieczki do Włoch zachęcam do odwiedzenia wykopalisk w Pompejach, dotknięcia tej historii, która wciąż jeszcze jest odkrywana. Zapewniam, że przejście tymi wąskimi uliczkami, zajrzenie do łaźni, domu czy willi pozwoli odbyć wyjątkową podróż w czasie, w bardzo odległym czasie.

 

źródło:

https://www.capitolivm.it/speciali/storia-e-leggenda-di-pompei/

https://www.pompei.it/categoria/cittadini.htm

 

źródło zdjęć: zdjęcia autora

Od kilkunastu lat zawodowo zajmuje się komunikacją marketingową, w szczególności promocją, wizualizacją oraz sponsoringiem licznych projektów realizowanych dla poszczególnych grup biznesowych. Prowadziła szkolenia z dziedziny marketingu bezpośredniego dla firm oraz konsultacje indywidualne w ...