Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

Dlaczego niektóre młode firmy upadają, a inne osiągają sukces?

Na każdego Henry’ego Forda, Walta Disneya, Mary Kay Ash czy Billa Gatesa – ludzi, którzy początkujące małe firmy przekształcili w wielkie korporacje – przypada wielu właścicieli firm, którym się nie powiodło. Idea, cele, ambicja, pomysł to wszystko ma znaczenie, jednak równie istotną kwestią są… okoliczności. Bez sprzyjających okoliczności zdecydowanie ciężej osiągnąć sukces.

 

Z miesiąca na miesiąc rośnie liczba otwieranych firm – wystarczy zapoznać się z danymi REGON. Jednoznacznie można stwierdzić, że coraz więcej ludzi chce żyć na własny rachunek. Taki model życia i rozwoju zawodowego powoli bierze górę nad ścieżką kariery proponowaną przez korporacje. Warto zauważyć, że coraz większa liczba przedsiębiorstw zakładana jest przez osoby, które zdecydowały się na opuszczenie wielkich korporacji i wykorzystanie swojego potencjału, a przede wszystkim doświadczenia i umiejętności w pracy na „swoim”.

Zastanawiając się, z czego to może wynikać, dochodzę do wniosku, że po części jest to wynik zwykłego wypalenia, a z drugiej strony chęć rozwinięcia swojego świetnego pomysłu, który najczęściej jest kopią swojej dotychczasowej pracy.

Przypomina mi się tu historia jednego z najlepszych przedsiębiorców Johna T. Chambersa, założyciela Cisco Systems, który przez kilka lat był pracownikiem IBM, a potem Wang Laboratories. Pod jego przywództwem Cisco stała się potentatem rynku w branży informatycznej na świecie. Jednak bardziej niezwykła jest historia Gilmana Louie, który miał stanowisko kierownicze w grupie internetowej producenta zabawek Hasbro i porzucił je dla wspieranego przez CIA przedsiębiorstwa kapitałowego podwyższonego ryzyka o nazwie IN-Q-IT, które zajmowało się pomocą w utrzymaniu najnowocześniejszych firm produkujących towary znajdujących się w kręgu zainteresowań służb specjalnych.

Nie można też zapominać jak duże znaczenie ma pojawienie się e-handlu. Jest to zdecydowanie jedna z najbardziej znaczących tendencji w rozwoju nowych firm. Aż strach pomyśleć, w jakim momencie rozwoju bylibyśmy, gdyby nie handel elektroniczny, internetowy. To, co oferuje Internet, chyba nie trzeba tłumaczyć, bystrzy przedsiębiorcy mogą tworzyć i rozwijać dosłownie wszystko, a przede wszystkim firmy. W 2014 roku internetowa sprzedaż detaliczna przekroczyła 835 mld USD, a według prognoz do 2020 roku przekroczy 1 bln USD.

Dosłownie każdego dnia pojawiają się nowe pomysły. Przykładem tego, jak potężnym narzędziem jest Internet, może być na przykład Keen.com Karla Jacobsa, który w zaledwie 2 miesiące zdobył 100 000 użytkowników. Keen.com łączy ekspertów z ludźmi, a sam Jacobs wpadł na ten pomysł, gdy nie mógł naprawić motorówki i nie wiedział, gdzie szukać pomocy. Tyle tytułem wstępu, przejdźmy do dzisiejszego tematu.

 

Przyczyny niepowodzeń

Dlaczego niektóre firmy osiągają sukces, a inne upadają? Oczywiście nie ma na to reguły, ani ustalonego wzoru lub schematu sukcesu czy porażki.

W aspekcie porażki rzucają mi się w oczy cztery czynniki. Po pierwsze potencjalni przedsiębiorcy przeceniają swoje możliwości i swoją żyłkę do interesów. Wydaję im się, że do osiągnięcia sukcesu wystarczy zdrowy rozsądek lub tylko i wyłącznie ciężka praca. Niestety tak nie jest. Jeśli kadra kierownicza, menadżerowie nie wiedzą, jak należy podejmować podstawowe decyzje lub też nie rozumieją podstawowych koncepcji zarządzania, jest bardzo mało prawdopodobne, aby na dłuższą metę osiągnęli sukces.

Oczywiście nie zawsze, bo czasem menadżer jest na tyle chłonny wiedzy i na tyle ma wysoce rozwiniętą intuicję, co w połączeniu z podjętym ryzykiem decyzyjnym może spowodować osiągnięcie sukcesu. Sam nie raz wpadłem w taką „pułapkę”, kiedy wydawało mi się, że nie ma przede mną rzeczy niemożliwych i jestem w stanie wszystkiego dokonać. Dziś myślę podobnie, nadal jestem pewny siebie, jednak w porównaniu do tamtych czasów mam zdecydowanie więcej pokory. Subtelna różnica. Myślę, że doskonale mnie rozumiecie, gdyż większość z nas przez to przechodziła.

 

 

Kolejna sprawa to zaniedbania. Ile razy chciałeś rozkręcić biznes w wolnym czasie? Ile razy zakładając jakieś przedsięwzięcie mogłeś poświęcić mu ograniczony czas? Jak często kończyło się to niepowodzeniem? Odpowiedź jest prosta. Nie dałeś z siebie 100-110 procent.

Co chwila na swojej drodze spotykam osoby młode, które ciągle powtarzają, że muszą rozkręcić coś swojego, mają pomysł i kapitał lub że właśnie założyli firmę. Gdy pytam: „Jak myślisz, ile czasu potrzeba Ci, żeby to rozkręcić?”. Słyszę: „2-3 godziny dziennie lub około roku”. Gdy dopytuję o to, ile czasu poświęcają na tą firmę, poza codziennymi sprawami, odpowiadają: „No właśnie nie mam do końca czasu, maksymalnie godzinkę”. Firma zatem widnieje w ewidencji w KRS lub CEiDG, ale czy faktycznie cokolwiek się w niej dzieje?

Mając natomiast na uwadze większą skalę, to do poważnych problemów należy – słaby, często beznadziejny system kontroli. Dobry, skuteczny system kontroli jest niezbędny do prawidłowego działania przedsiębiorstwa, między innymi pozwala to uprzedzać menadżerów o ewentualnych problemach. Jeżeli system nie zwraca uwagi kadry kierowniczej na zagrażający problem, szefostwo może mieć poważne problemy, kiedy się uwidocznią. I wreszcie jedną z podstawowych przyczyn niepowodzeń firm jest najzwyczajniej w świecie brak odpowiedniego kapitału. Często zbyt optymistycznie przedsiębiorca podchodzi do kwestii określenia czasu, kiedy to firma nie tyle co zacznie wychodzić „na zero”, a przynosić dochód – zarabiać.

Większość ekspertów twierdzi, że nowa firma powinna dysponować kapitałem w wysokości, która pozwoli jej działać przez pół roku, a inni aby kapitał wystarczał na rok, a w branży gastronomicznej nawet na dwa lata!

 

Przyczyny sukcesu

Podobnie jak do niepowodzeń dla sukcesu nowej firmy można wyróżnić też cztery czynniki. Nie odkryję Ameryki, jeśli powiem – ciężka praca, a co rozumiemy przez ciężką pracę? Ja rozumiem pęd do rozwoju, ambicję i co najważniejsze – skłonność do ryzyka i poświecenia.

Zakładając firmę, musisz chcieć odnieść sukces i być gotowy na poświęcenie firmie czasu i swojej ciężkiej pracy. Warto jest zadać sobie proste pytanie w drodze do urzędu, żeby zarejestrować działalność – gdzie chce być za 5 lat? W jakim miejscu na rynku widzę siebie i moją firmę za 3-4 lata? Oczami wyobraźni warto zwizualizować sobie tą chwilę. Podświadomość zadziała, zapisze obraz i będzie nam go łatwiej „osiągnąć”. Ludzie sukcesu tak robią, potrafią napędzić się do działania i zmotywować.

Dodatkowo dokładna analiza panujących warunków na rynku może pomóc przedsiębiorcy w oszacowaniu przypuszczalnego odbioru produktów. Warto określić, co będzie wyróżniało daną firmę na rynku, trzeba znaleźć swoją niszę, a nie ślepo kopiować dotychczas znane pomysły na biznes. Analiza dostarczy informacji o popycie na produkty lub świadczone usługi. Może to rzecz oczywista, ale ile razy słyszeliśmy: „Im się udało, to i nam się uda!” albo „Czegoś takiego nie ma jeszcze w okolicy”, nie ma, bo może nie ma na to zapotrzebowania?

Dodatkowo, kolejnym czynnikiem są umiejętności kierownicze. Pragnąc osiągnąć sukces, właściciel nowej firmy może zdobywać umiejętności przez szkolenie lub doświadczenie bądź przez korzystanie z umiejętności innych osób. Niewielu przedsiębiorców dokonało tego samotnie lub bezpośrednio po uzyskaniu dyplomu. Większość najpierw pracuje w firmach, aby zdobyć niezbędne doświadczenie.

Wreszcie podstawą sukcesu niektórych drobnych młodych przedsiębiorstw jest zwykle szczęście. Na przykład kiedy Alan McKim utworzył firmę Clean Harbors, musiał walczyć o utrzymanie na powierzchni. Potem rząd Stanów Zjednoczonych przeznaczył 1,6 mld USD na pomoc w usuwaniu toksycznych odpadów, czyli w tym, czym McKim sie specjalizował, złapał tym sposobem kilka rządowych kontraktów i nagle firma zyskała solidne fundamenty finansowe.

Nie da się więc stwierdzić jednoznacznie, jakie są przyczyny niepowodzeń i sukcesów nowych firm. Jest to splot wielu czynników wzajemnie na siebie oddziałujących, ale jestem przekonany, że przy odrobinie szczęścia i ciężkiej pracy oraz przede wszystkim pokory da się rozkręcić nie jedną firmę.

 

Autor artykułu: Damian Filipek

Praktyk biznesu, ekspert ds. sprzedaży, marketingu i zarządzania, prezes firmy pośrednictwa biznesowego DAF sp. z o.o.

 

Źródło zdjęć: Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw

Gazeta Małych i Średnich Przedsiębiorstw Gazeta MSP jest miesięcznikiem ekonomicznym skierowanym do właścicieli oraz osób zarządzających firmami z sektora małych i średnich przedsiębiorstw. Gazeta dostępna jest na rynku od 17 lat. Misją Gazety MSP jest dostarczanie przedsiębiorcom oraz osobom ...