Your browser is not supported for the Live Clock Timer, please visit the Support Center for support.
Do góry

4 x 30. Najlepsze Polskie 30’

Jeszcze przez kilka najbliższych wrześniowych dni obejrzeć można Najlepsze Polskie 30’ – set III w wybranych kinach w całej Polsce (Warszawa, Białystok, Chodzież, Gdynia, Katowice, Kraków, Łódź, Poznań, Wrocław, Zakopane). Jesienny set stanowią dwa dokumenty i dwie fabuły. Najwyraźniej publiczność pokochała tę formę, bo na dotychczasowych pokazach sale były wypełnione po brzegi.

Dorobek polskiej szkoły dokumentu filmowego jest niepodważalny – poprzeczka jest zawieszona wysoko, a forma sama w sobie jest wymagająca. Ale podstawą jest temat.

 

 

Euforia opowiada o dwóch hodowczyniach pudli, które choć na co dzień rywalizują ze sobą, to jednocześnie szukają w sobie sprzymierzeńców do wspólnego podboju wystaw rasowych psów. Pies starszej z bohaterek jest już utytułowany, młodsza dopiero stawia pierwsze kroki na wybiegach. Kamera towarzyszy doświadczonej hodowczyni przy czynnościach codziennych i w chwilach ważnych – gdy walczy o kolejne podium.

Wolta to opowieść o codzienności woltyżerek. Główna bohaterka musi odnaleźć nowe miejsce w grupie: urosła i starsze koleżanki nie są w stanie już jej unieść. Obserwujemy zmianę hierarchii w drużynie – kamera uważnie spogląda w oczy dziewcząt, które stoją właśnie wobec istotnego przetasowania swoich ról.

Monika Korecka i Karolina Poryzała (Wolta) oraz Natalia Pietsch (Euforia) znalazły dla swoich tematów miejsca nieoczywiste, do których dostęp ma wąska grupa. Zarówno świat pokazów psich piękności, jak i codzienny znój woltyżerek to tematy jeszcze niewyeksploatowane. Jednocześnie kamera rejestruje codzienne i nieobce nam wszystkim emocje.

 

 

Zestawienie propozycji fabularnych jest bardzo ciekawe. Pars pro toto i Atlas różni niemal wszystko: tematyka, nastrój, dobór środków. Pars pro toto Katarzyny Łęckiej z rewelacyjną kreacją Jerzego Radziwiłłowicza w roli Zdzisława Beksińskiego to gęste studium samotności, w którym emocje bohaterów wyłuskujemy z drgnień powiek, spojrzeń, mikrogestów. Kamera doskonale oddaje zaduch ciasnego mieszkania w warszawskim blokowisku i zastój w życiu bohatera. Ale też wwierca się w bohaterów głęboko, rejestrując emocje odbijające się w źrenicach aktorów lub detalach namalowanych obrazów. Radziwiłłowiczowi znakomicie partneruje Anna Grycewicz w roli samotnej terapeutki.

Atlas Macieja Kawalskiego to absurdalna opowieść osadzona w zakładzie dla chorych psychicznie. Tajemniczy pacjent (Tomasz Kot) całymi dniami stoi z rękami uniesionymi do góry – niczym mityczny heros. Nietypowe zachowanie pacjenta budzi rzecz jasna wiele znaków zapytania, prowokuje do snucia hipotez, dopisywania znaczeń i definiowania genezy choroby. Dyrektor placówki (Marian Opania) podejmuje próby postawienia diagnozy, ale każdy w otoczeniu ma swoje wyjaśnienie: lekarze, pielęgniarki, ochrona, terapeutki, no i oczywiście pacjenci. Wszystkie te wersje spotkają się w kulminacyjnym momencie i… jest naprawdę zabawnie.

 

Źródło zdjęć: M2 Films

Z wykształcenia teatrolog. Od 22 lat związana z Akademią Teatralną im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie: na początku jako studentka Wiedzy o Teatrze – dziś jako kanclerz tej uczelni. Poza oczywistym obszarem sztuki i kultury interesuje się także kartografią.